Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

Kogo PiS nie lubi bardziej?

dodano 2017-04-05 13:49 w kategorii: Ludzie

Politycy PiS lubią jak nikogo nie lubią. Oni nawet wewnątrz partii się nie lubią. Chcieli polubić Anglików, ale dostali kosza. Prezes Kaczyński zakochał się w Orbanie, ale ten dopuścił się zdrady. Były próby zakolegowania się ze Słowakami i Czechami, ale wyszło tak sobie. Nie ma miłości z Francuzami, bo nie kupiliśmy ich śmigłowców i przypomnieliśmy im, że uczyli się od nas jeść widelcem. Co prawda oni teraz produkują śmigłowce, a my widelce, ale moralna wyższość polityków PiS nad żabojadami jest bezdyskusyjna. PiS lubi prezydenta Trumpa i jego wyborców, ale oni o tym nie wiedzą. PiS lubi Amerykanów, bo przysłali nam kilkuset żołnierzy i trochę sprzętu. To dobrze, bo nasza armia, pod rządami wiadomo kogo, idzie w rozsypkę.
PiS nie lubi Niemców i Rosjan. Politycy tej partii nie lubią Niemców, bo oni są potęgą gospodarczą i trzęsą Europą, a PiS chciałby, aby Europa słuchała i uczyła się od PiS-u i stała się konserwatywnym zadupiem świata. Jak wiadomo Niemcy znacząco przyczynili się do naszego wstąpienia do UE. PiS-owski rząd zakupił flotę luksusowych i pancernych aut, wyłącznie niemieckich. Niemcy oddali nam, za symboliczne pieniądze, kilkaset czołgów Leopardów. Teraz te czołgi minister Macierewicz chce zabrać ze Świętoszowa i przerzucić na wschodnią granicą, by straszyły Rosjan, których PiS nie lubi najbardziej. W zamian do Świętoszowa chce przysłać wysłużone stare czołgi z radzieckim rodowodem.
Premier Morawiecki chwali się, że uczestniczył w szczycie ministrów finansów państw grupy G-20, ale został tam zaproszony przez niemieckiego kolegę. Niemcy oczywiście wcale nie czynią nam grzeczności bezinteresownie. Jesteśmy dla nich tanim zasobem wykwalifikowanej siły roboczej i sporym rynkiem zbytu. To tutaj przywożone są wysłużone auta z Niemiec. Nie muszą oni (Niemcy) wydawać pieniędzy na utylizację starych aut i jeszcze dodatkowo na tym zarabiają. Miliony Niemców przyjeżdżają do naszych przygranicznych miast na tanie zakupy. Te obroty wynoszą kilkanaście miliardów złotych rocznie, z czego zadowoleni są i Polacy i Niemcy. PiS-owska niechęć do Niemców nie przeszkadza premierowi Morawickiemu chwalić się niemieckimi inwestycjami w Polsce.
Tak więc niechęć PiS-u do Niemców na charakter werbalny. Niemcy są naszym największym partnerem gospodarczym, a my dla nich partnerem drugorzędnym, ale też ważnym. O tym PiS wie i dlatego woli bardziej nie lubić Rosjan. Wynika z tego smutna konstatacja. Kto nas właściwie dzisiaj w Europie lubi? Jedno jest pewne, polityka PiS-u nie przysporzyła nam sympatii w Europie.
Czesław Cyrul


Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.