Gorący temat
SLD zaapelował do prezydenta Lecha Kaczyńskiego o ratyfikację Traktatu Lizbońskiego 12 12.2008

SLD zaapelował do prezydenta Lecha Kaczyńskiego o ratyfikację Traktatu Lizbońskiego. - Skoro jak rząd twierdzi mamy sukces - to ratyfikacja Traktatu Lizbońskiego staje się tym bardziej aktualna - powiedziała Jolanta Szymanek-Deresz, wiceprzewodnicząca SLD podczas konferencji prasowej w Sejmie.
Zdaniem Szymanek-Deresz prezydent Kaczyński nie może traktować Traktatu instrumentalnie i uzależniać jego ratyfikacji od stanowiska Irlandii. - Prezydent Kaczyński jest prezydentem Polski, a nie prezydentem Irlandii – a więc interesy Polski powinien stawiać w pierwszym rządzie - podkreśliła.
- Nie możemy też przyrównywać sprawy niepodpisania traktatu do Czeskiej Republiki, bowiem prezydent Vaclav Klaus znany jest z postawy wobec Unii Europejskiej, natomiast pan prezydent Kaczyński prezentował swoje pozytywne nastawienie wobec Unii i traktatu - uważa Szymanek-Deresz.
- Tym bardziej nie możemy czynić porównań z Niemcami, gdyż tam sprawa leży w gestii Trybunału Konstytucyjnego. Tak, więc podpisanie przez Polskę Traktatu Lizbońskiego staje się sprawą niezwykle pilną, sprawa, od której zależą interesy Polski - podkreśliła.
Natomiast zdaniem Andrzeja Szejny, eurodeputowanego - szczyt skoncentrował się na kryzysie finansowym i pakiecie energetyczno-klimatyczny. - SLD i lewica w Europie popiera walkę z globalnym ociepleniem oraz ograniczenie emisji CO2 do 2020 r. o 20% - uważa Szejna.
- Nie ma wątpliwości, że Polska powinna ponosić jak najmniejsze koszty ograniczenia emisji dwutlenku węgla, i szczególnie przyczynić się do modernizacji nie tylko polskich, ale europejskich elektrowni - powiedział eurodeputowany.
Jego zdaniem, jeśli propozycje przyjęte na szczycie okażą się dla Polski niekorzystne będzie to oznaczało wzrost cen energii elektrycznej, wzrost bezrobocia. Będzie to również oznaczało, że cała szansa rozwojowa Polski wynikająca z funduszy strukturalnych zostanie stracona - uważa.
- Nie ma wątpliwości, że polski rząd, którego działania wspieraliśmy negocjował bardzo słabo, bardzo miękko - podkreślił.
12.12.2008










