Informacje lokalne
Rada Powiatu Kędzierzyńsko-Kozielskiego też pracuje 08.01.2009
Sporo się mówi i pisze o radzie miasta. Chciałam jednak przypomnieć, iż jest jeszcze druga jednostka samorządu terytorialnego oprócz gminnego – Powiat, którego jestem radną od 2006roku. W Powiecie wiele się dzieje.
To nie jest twór sam dla siebie. Tu również pracujemy dla dobra społecznego, swoich wyborców. Szkoda, że ta rada, rada powiatu nie jest tak medialna, być może wiele spraw można by załatwić szybciej, przyblokować, czy nie doprowadzić do realizacji w ogóle.
Mam wrażenie, że tak jak w mieście tak i w powiecie panuje wszechpotężny konformizm. Gdyby było inaczej to ileż można by podjąć śmiałych, odważnych decyzji. Zawsze jest fajnie, gdy pomijani jesteśmy w ocenie, nie mówi się o nas chyba, że zostaniemy pochwaleni. Źle odpowiadać na niewygodne pytania, których jest za dużo. Jednak jesteśmy osobami publicznymi, dbamy o wspólne dobro, publiczne pieniądze, dobrą współpracę i poszanowanie. Pracy Rady Powiatu można poświęci wiele uwagi, jednak wrócę to paru tematów, które w minionym 2008 roku były nośne w mediach lokalnych. Od dwóch la zabezpiecza się środki na ul. Towarową jednak nigdy nie było i nie ma dokumentacji na tę inwestycję. Zawsze jednak pod koniec roku Zarząd mógł wcisnąć zamiast tego zadania jakieś inne wyjętej z rękawa. Jest jednak nadzieja, że teraz coś drgnie. Na razie środki w projekcie budżetu na rok 2009 są zabezpieczono. Prace remontowe mają się zakończyć już w marcu 2009 roku Może dokumentacja projektowa też jest/będzie przygotowana?
Stałe monity do Starosty i Zarządu o plan inwestycyjny roczny i wieloletni zdają się na nic. Po co go przedstawiać radnym skoro w ciągu roku zawsze można zrobić coś po uważaniu, a nie wg potrzeb czy priorytetów.
Plac Wolności, teren, który miasto przekazało nieodpłatnie powiatowi. To nie prawda, że „miasto nawaliło”. Już 15 października Starosta został pismem powiadomiony, że można przygotować protokół uzgodnień, uchwałę o przyjęciu terenu, jednak pismo dwa miesiące przeleżało w szufladzie bo Starosta poczuł się urażony, iż to nie przewodniczący miasta podpisuje wysyłaną do powiatu korespondencję w tym temacie, a kierownik wydziału geodezji urzędu miasta. Być może chodziło tylko o to, aby nie zabezpieczyć środków na 2009r. potrzebnych na adaptację terenu wg gotowej koncepcji, bo wtedy zabrakłoby na rozbudowę i stałe doposażenie szpitala (aktualnie jest to kwota już kilku milionów zł.) przed jego przekształceniem, do którego ma dojść za kilka miesięcy, czy zapłatę kary w wys. prawie 300tys.zł firmie Remondis (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 5 grudnia 2008 roku). Ulica Kozielska i al. Jana Pawła II. Proszę radnych miejskich, aby zainteresowali się na jakim etapie utknęła w Starostwie procedura przekazania obu ulic. Dlaczego Starosta nie zadbał o dokończenie procedury nabycia na rzecz Skarbu Państwa pozostałych do załatwienia nieruchomości o niewielkich powierzchniach, aby uregulować ostatecznie stan prawny obu ulic? To właśnie jest w gestii Starosty. Dlaczego Starosta nie chce ścieżek rowerowych przy ul. Kozielskiej? Dlaczego chce pozbawiać ludzi ogródków kwiatowych przy tych ulicach uważając to za zbytek.
Radni powiatowi od kwietnia czekają na rozwiązanie tematu. Hospicjum to drażliwy temat bo związany z ludzką tragedią więc rada powiatu podejmuje uchwałę o nieodpłatnym użyczeniu na okres 20 lat budynku przy ul. Judyma Stowarzyszeniu „Spóźnieni...” Zmienia się statut SPZOZ-u. Wpisuje się powstanie nowych oddziałów w tym hospicjum, aby umożliwić zakontraktowanie usług na rok 2009. Pojawia się informacja w mediach przekazana przez radnego miejskiego, iż hospicjum będzie Niepublicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej. Na moje zapytanie, czy stać Powiat na utrzymanie i dofinansowywanie hospicjum usłyszałam, że tym zajmie się miasto i NFZ, bo powiat nie ma pieniędzy. Do tej pory nie rozpisano konkursu na prowadzenie hospicjum. Według skarbnika powiatu jest to zadanie własne gminy i to ona powinna ponosić wszelkie koszty z tym związane i rozpisać konkurs na prowadzenie tegoż. Mimo to Stowarzyszenie występuje z wnioskiem do Starosty o zabezpieczenie w projekcie budżetu na 2009 rok kwoty100tys. zł. na termoizolację-docieplenie elewacji hospicjum przy ul. Judyma. Docieplać budynek, który jest ruiną? Dlaczego więc Starosta nadal nie podpisał umowy najmu ze Stowarzyszeniem? Z tego właśnie powodu Stowarzyszenie ma problem z zarejestrowaniem się jako OPP (Organizacja Pożytku Publicznego).
Tej winy nie można jednak przypisać prezydentowi jak to miało miejsce podczas obrad komisji zdrowia w powiecie. Przekazane przez miasto pieniądze w formie dotacji dla powiatu (1 milion złotych) na przygotowanie dokumentacji przez Starostwo zostaje w całości zwrócona dotującemu. Przecież były zapewnienia, ze strony radnych miejskich, że grupa ludzi czeka, aby przygotować dokumentację, projekt, brakowało tylko pieniędzy. Były. Dlaczego się nie udało? Trzy miesiące to sporo czasu tylko trochę dobrej woli i chęci ze strony Starosty, a przynajmniej byłby wstęp do dalszych rozmów o dotację z miasta w roku 2009. Drogę Bytkowską czy al. Partyzantów załatwiono błyskawiczni niemałymi kosztami i dało się. Nie może pan panie Starosto powątpiewać i twierdzić... „iż do końca nikt nie wie czy wygrany zostanie przetarg na hospicjum. Wprawdzie jedynie Powiat może zagwarantować, że obiekt będzie przeznaczony na cele medyczno-społeczne jednak Zarząd nie będzie podejmował ryzyka finansowego” (wypowiedź Starosty na sesji w październiku 2008 roku) i dlatego między innymi zakwestionował pan podpisanie porozumienia? Czyżby dlatego, nagle, jest to zadanie własne gminy wg słów Skarbnika Powiatu?
Na pytania radnych powiatowych jakie są koszty całkowite przystosowania budynku na hospicjum? Brak odpowiedzi. Kto będzie finansował prowadzenie hospicjum. Czy będzie to absorbowało wyłącznie budżety samorządów? Jakimi środkami na ten cel, aktualnie dysponuje Stowarzyszenie? Kto organizacyjnie i finansowo odpowiada za całe przedsięwzięci i z kim prowadzić rozmowy, negocjacje? Pytania pozostały bez odpowiedzi, a przecież nie chodzi tu wcale o małe kwoty. To są naprawdę spore, publiczne pieniądze, na zbożny jednak cel.
Dorota Tomala
Radna Powiatu Kędzierzyńsko-Kozielskiego
08.01.2009






