Blogosfera
Iwiński: Unijna flaga nie nawróci eurosceptyków

Z prof. Tadeuszem Iwińskim, rozmawia na łamach "Dziennika Elbląskiego" Andrzej Mielnicki.
- Po interwencji pana klubowej koleżanki Jolanty Szymanek-Deresz prezydium Sejmu zdecydowało, że unijna flaga zawiśnie przed polskim parlamentem. Rychło w czas - jak to mówią. W maju minie pięć lat, jak jesteśmy w Unii. Ale mówią też, że lepiej późno niż wcale.
- Pięć lat minie 1 maja. Dobrze pamiętam ten dzień, kiedy w Dublinie po raz pierwszy polska flaga została wciągnięta na unijny maszt. Jednak to nie jest też tak, że we wszystkich parlamentach europejskich wiszą unijne flagi. U Polsce flaga Unii wisi przed siedzibą rządu, prezydenta.
- Panie pośle, wisi też przed najważniejszymi gmachami w regionie.
- Ależ ja się cieszę, że unijna flaga zawiśnie przed Sejmem, bo lepiej późno niż wcale. Jednak nie robiłbym z naszego Sejmu czarnej owcy, bo jak mówię nie przed wszystkimi parlamentami powiewa unijna flaga. Inaczej miałaby się rzecz, gdyby sprawa flagi miała charakter demonstracji politycznej, tak jak w przypadku Czech, gdzie prezydent Vaclav Klaus zakazał wywieszania unijnej flagi na Hradczanach.
- Czym tłumaczyć, że przez pięć lat nie wywiesiliśmy przed parlamentem flagi Unii? Zwykłym niedopatrzeniem, a może kryło się za tym, coś głębszego? Wspomniał pan o prezydencie Klausie. To eurosceptyk.
- Z formalnego punktu widzenia, to nie ma takiego obowiązku, żeby wywieszać unijną flagę, ale nasza świadomość europejska ogromnie rośnie. To jest podobnie jak z wywieszaniem polskiej, która w końcu jest najważniejsza. Na przykład Amerykanie są bardzo czuli na punkcie swojej flagi. W jej wywieszaniu widzą swój patriotyzm. W Polsce też z roku na rok coraz więcej ludzi wywiesza flagi na święta narodowe. Rośnie w nas świadomość, że można być zarówno patriotą, dobrym Polakiem, jak i dobrym Europejczykiem.
- Posłanka Szymanek-Deresz twierdzi, że unijna flaga powinna zawisnąć w sejmowej sali obrad. Trudno o godniejsze miejsce w Sejmie.
- Ja nie mam nic przeciwko temu. Mnie flaga by nie przeszkadzała. Myślę jednak, że będzie lepiej jak unijna flaga zawiśnie przed Sejmem, tak jak wisi przed siedzibą prezydenta czy rządu.
- Myśli pan, że jak wywiesimy unijną flagę, to eurosceptyków w Sejmie ubędzie?
- Nie, tu sama flaga nic nie zmieni. Nie nawróci euroscepyków. Za pięć miesięcy będą wybory do europarlamentu. Zapewne w tych wyborach wystartują też kandydaci partii eurosceptycznych, bo jak mówią, idą do Parlamentu Europejskiego po to, żeby „rozwalić“ Unię.
- Chyba nie chcą widzieć plusów i zmian, które zaszły w Polsce po 1 maja 2004 roku...
- Przytłaczająca większość Polaków zadaje sobie z tego sprawę. Dziś widać, że Unia to ogromna szansa na modernizację kraju, że to wielka szansa, zwłaszcza dla młodego pokolenia.
13.01.2009










