Gorący temat

Siwiec: Klucz do „jedynek“ 30.03.2009

Z MARKIEM SIWCEM, posłem do Parlamentu Europejskiego, koordynującym kampanię wyborczą SLD-UP, rozmawia na łamach "Trybuny" Karol Jaskuła.

Na jaki wynik liczy Sojusz w nadchodzących wyborach europarlamentarnych?

- Nie chcę podawać jakiejś granicy górnej czy też dolnej. Na poprzedniej Radzie Krajowej SLD wspominałem o wyniku w okolicach 15 proc. Moje obliczenia miały charakter arytmetyczny, aktualnie Sojusz zdobywa w sondażach coraz więcej poparcia. Ta kampania jest dla nas bardzo korzystna, bo jesteśmy partią najbardziej proeuropejską. To my wprowadziliśmy Polskę do UE. Uważam, że SLD stać na to aby uzyskać kilkunastoprocentowy wynik.

 Jakie kwestie Sojusz chce poruszać w kampanii wyborczej?

- Będziemy się opierać na madryckim manifeście PES-u. Ponadto przygotowujemy program, który będzie zgodny z tym dokumentem, a w sposób szczegółowy będzie odnosił się do polskich realiów. Podejmiemy przede wszystkim temat tragicznego wykorzystywania środków unijnych przez nasz kraj. Podniesiemy również kwestie kryzysu gospodarczego - który teraz jest najważniejszy dla naszych rodaków.

 Jaki był główny klucz w doborze „jedynek“, czyli osób zajmujących pierwsze miejsca na listach wyborczych?

- Chcieliśmy, aby były to osoby posiadające kwalifikacje i doświadczenie, a także takie, które są rozpoznawalne. Naturalnym było to, że liderami zostali obecni europosłowie, którzy zostali uzupełnieni o ludzi popularnych w swoich regionach. Bycie posłem do Parlamentu Europejskiego to przede wszystkim duży prestiż. Europoseł reprezentuje przecież swój kraj. Dlatego tak ważnym jest to, aby w PE znalazły się osoby do tego dobrze przygotowane.

 Są jednak okręgi, w których liderami zostały osoby, mało znane opinii publicznej...

- Oczywiście są też takie okręgi. Nie znaczy to jednak, że osoby te są mniej kompetentne. Pan Jacek Czerniak jest przewodniczącym lubelskiego sejmiku. Jest ponadto członkiem komitetu regionów. To osoba, która świetnie zna problematykę Unii Europejskiej i posiada kompetencję do tego aby zasiadać w europarlamencie. Podobnie rzecz się ma z panią Martą Niewczas, która jest wiceprzewodniczącą rady miasta w Rzeszowie i jest rozpoznawalna w tym regionie.

 Jak wygląda sytuacja w okręgu śląskim. Tamtejsi działacze SLD nie chcieliby na czele listy prof. Adama Gierka.

- Istnieje tutaj konflikt interesów. Należy jednak zachowywać się w sposób wyważony i umiarkowany. Rozumiem reakcje śląskich działaczy naszej partii, zwłaszcza w obliczu tego, że region ten był najbardziej poszkodowany w ostatnich wyborach parlamentarnych. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę z tego, że rekomendująca profesora Unia Pracy chciałaby aby startował on z pierwszego miejsca. Trzeba przemyśleć, które rozwiązanie byłoby korzystniejsze dla samej listy.

 A jak wygląda sprawa ze startem Joanny Senyszyn z Krakowa?

- Rada Krajowa zadecydowała o umieszczeniu pani Senyszyn na liście wMałopolsce. Liderem listy pozostanie jednak dotychczasowy europoseł Andrzej Szejna.

30.03.2009

Powrot