Gorący temat
PRAWYBORY 2009: Września 30.05.2009 - RELACJA - część II

Drugi dzień naszego pobytu we Wrześni przywitał nas, tu zaskoczenie, rzęsistym deszczem. Z racji niesprzyjającej (innym komitetom) pogody, znów byliśmy jedyną polityczną formacją, która zdecydowała się kontynuować wspólną zabawę z mieszkańcami urokliwej Wrześni. Na rynku prezentowali się kandydaci SLD – UP, ekipa Łukasza Naczasa biegała po mieście z ulotkami i plakatami. A tak poza tym... cisza jak makiem zasiał.
Wspólnie z przyjaciółmi z poznańskiego SLD podjechaliśmy sprawdzić jak idą przygotowania do wieczornej imprezy głównej oraz dekoracja naszego SLD-owskiego stanowiska pod wrzesińskim amfiteatrem. Dość osobliwie prezentował się boks Samoobrony z trzema smutnymi, zmokniętymi panami i milczącym magnetofonem w środku pośród tonącego w strugach deszczu parku okalającego amfiteatr. Grunt to walka do ostatniego wyborcy!
Około godziny 17 odwiedził nas przewodniczący Grzegorz Napieralski, który wystąpił na zorganizowanej z okazji prawyborów konferencji prasowej. Przewodniczący SLD wyraził ubolewanie z powodu niskiego zainteresowania wyborami europejskimi. Skoro dominujący w mediach politycy prawicy nie potrafią skonstruować żadnego pozytywnego przesłania, tylko kłócą się o samoloty, krzesła i inne przedmioty nieożywione, nie ma czemu się dziwić...
Grzegorz Napieralski przedstawił pokrótce skład wielkopolskiej listy kandydatów SLD – UP. Wspólnie z Łukaszem Naczasem zaapelowali o poparcie inicjatywy ustawodawczej Klubu Poselskiego Lewica mającej na celu przystosowanie ordynacji wyborczej i wszystkich lokali wyborczych na terenie kraju dla osób niepełnosprawnych ruchowo, niewidomych i głuchoniemych.
Po konferencji prasowej udaliśmy się na obiad z przewodniczącym. I tak siedzimy, czekając aż ulewa się skończy... gdy nagle przez ołowiane chmury zaczęło nieśmiało przedzierać się majowe słońce. No cóż... ostatni kęs obiadku i lecimy dalej walczyć!
Relacjonuje Iga Wijas




