Gorący temat
Rada Krajowa SLD podsumowała kampanię do Parlamentu Europejskiego

To była kampania dwóch wielkich tankowców. Wepchnęliśmy się między nie otrzymując od wyborców trzeci wynik tych wyborów. Kilkanaście procent głosów i siedem mandatów do Parlamentu Europejskiego to wynik dobry, ale nie na miarę naszych możliwości i ambicji – ocenił przewodniczący Sojuszu Grzegorz Napieralski podczas sobotniego posiedzenia Rady Krajowej SLD.
I realistycznie dodał, że ,,to za mało, aby wygrywać wybory samorządowe czy prezydenckie''. Grzegorz Napieralski przekonywał, że po wyborach do PE Polacy nie mają cienia wątpliwości, kto dzisiaj jest prawdziwą lewicą. Zapewnił, że Sojusz jest otwarty na współpracę z innymi ugrupowaniami lewicowymi.
– SLD zaprasza wszystkich ludzi lewicy i wszystkie środowiska do wielkiego okrągłego stołu lewicy – zapowiedział. Lider Sojuszu chciałby, by wokół jego partii została zbudowana silna lewica mogąca być alternatywą dla dwóch prawicowych partii. Bo – jak zaznaczył – żadne środowisko, żaden człowiek, żaden pomysł po lewej stronie sceny politycznej nie może być dziś zmarnowany.
Krajowa Rada SLD poświęcona była kilku tematom: podsumowaniu kampanii do PE, obecnej sytuacji w kraju, zwłaszcza związanej z nowelizacją budżetu, przyszłorocznym wyborom samorządowym i prezydenckim, przyszłości lewicy i sprawom wewnątrzpartyjnym.
– Przeprowadziliśmy kampanię w skrajnej biedzie – mówił Marek Siwiec, szef Krajowego Sztabu Wyborczego SLD-UP. – Struktury partii dobrze współpracowały z kandydatami, choć – sporadycznie – pojawiały się także konflikty.
Siwiec dziękował wszystkim tym, którzy zdobyli mandaty i wszystkim, którzy się do ich zwycięstwa przyczynili. Jego zdaniem, była to przyzwoita kampania, choć mogła być lepsza.
Źródło: Trybuna
29.06.2009










