Gorący temat
Napieralski: Dobrze, żeby prezydent podpisał ustawę medialną

Z Grzegorzem Napieralski, przewodniczącym SLD i szefem Klubu Poselskiego Lewica rozmawiała na łamach „Gazety Wyborczej” Agnieszka Kublik.
Agnieszka Kublik: Poszedł pan do prezydenta, by namówić go do podpisania ustawy. Udało się?
Grzegorz Napieralski: Nie wiem. Przedstawiłem prezydentowi jeden ze scenariuszy: on ustawę podpisuje, a nasz klub szybko przygotowuje nowelizację gwarantującą mediom publicznym pieniądze. Zastąpimy abonament odpisem od podatku.
Spodobało się to prezydentowi?
- Powiedział, że weźmie to pod uwagę. Ale nie powiedział ani "tak", ani "nie". Powiedział mi, jaka jest jego wizja mediów publicznych: z dala od polityki.
To ciekawe. Zapytał pan prezydenta, dlaczego pozwolił PiS upartyjnić media w 2005 r.?
- Przypomniałem prezydentowi tę sytuację, ale się do tego nie odniósł. Mówił, że PO chce dokonać zamachu na media, doprowadzić do ich upadku i że to nie mieści się w jego wizji mediów publicznych.
To znaczy, że prezydent skłania się ku wetu?
- Niczego mi nie zdradził.
Co zrobicie, gdy będzie weto?
- Nie zastanawiam się nad tym. Podejmiemy decyzję, kiedy ono będzie.
Skoro przekonywał pan prezydenta, by ustawę podpisał, to znaczy, że chce pan, żeby weszła w życie. A zatem, jeśli będzie weto, to wbrew temu, co się mówi, powinniście głosować przeciwko niemu. I to wtedy ją znowelizujecie.
- To zależy, kto by poparł nasz pomysł nowelizacji. Ale lepiej by było, gdyby prezydent ustawę podpisał, a my byśmy ją nowelizowali.
01.07.2009






