TVSLD
PES
BIP SLD
Strona Glowna / Aktualnosci / Aktualności

Gorący temat

Wystąpienie Grzegorza Napieralskiego, przewodniczącego SLD i szefa Klubu Poselskiego Lewica podczas Rady Krajowej SLD

Chcę przekazać Wam dwie wiadomości. I oby jak najczęściej się tak zdarzało – obie dobre. Polacy nie mają cienia wątpliwości co to tego, kto jest prawdziwą lewicą. Gdzie jest oś lewicy. Kanapowe partie ostatecznie straciły znaczenie.

Sojusz Lewicy Demokratycznej zaprasza wszystkich, którzy chcą budować jedną, co raz silniejszą lewicę. Dość już walki. Spierajmy się, twórzmy program i rozwiązania w demokratycznym i dynamicznym procesie, natomiast zdecydowanie sprzeciwiam się wszelkim rozgrywkom i walkom, które zamiast rozwiązywać problemy, generują je. To zaproszenie, to nie jest puste hasło. Ani jeden głos, ani jeden pomysł i nawet odrobina energii ludzi o lewicowych przekonaniach nie powinna się już marnować. Tworzymy szeroką lewicową platformę do dyskusji, do tworzenia programu, do demokratycznego sporu, którego efektem jest produkt najwyższej klasy: prawo po konsultacjach społecznych. Właśnie do takich konsultacji tworzymy lewicową przestrzeń. To płaszczyzna na której ludzie z otwartymi umysłami będą przygotowywać swoje propozycje legislacyjne, po to, żeby wyrównywać szanse, żeby realnie oddzielić to co świeckie od tego, co kościelne, żeby ratować polską gospodarkę przed tymi, którzy jeszcze dwa miesiące temu twierdzili, że wszystko jest w porządku, a dziś chcą podwyższać podatki i zwiększać deficyt o 30 proc.

Zapraszam wszystkich ludzi lewicy środowiska, organizacje, autorytety do wielkiego Okrągłego Stołu Lewicy. Wszystko to może zrobić lewica, której osią jest SLD.

Druga dobra wiadomość: w porównaniu do poprzednich eurowyborów jest zdecydowanie lepiej. Jest dwucyfrowy wynik. Jest 7 mandatów. Dziękuję szefom sztabów wyborczym. Dziękuję wszystkim sympatykom i ludziom dobrej woli, dziękuję kandydatom, którzy wystartowali w tych wyborach, wygrali i tym którzy przysporzyli dobry wynik. Szczególnie dziękuję, tym którzy wystartowali w najtrudniejszych okręgach wyborczych wiedząc, że nie mogą liczyć na wynik uprawniający do uzyskania mandatu. Budowanie autorytetu przez lata i ciężka praca w okręgu wyborczym pokazały, że w ten sposób wygrywa się wybory.

Nowym europosłom serdecznie gratuluję i dziękuję za ciężką pracę. Wiem, że działaliście w trudnych warunkach. Nasze zwycięstwo jest tym bardziej cenne. Polacy bowiem zwracają się z powrotem do nas. Zauważyli, że zagrożenie kaczyzmem minęło, a hipokryzja PO przyprawia czasem o mdłości. Od Gowina po Palikota. Od in vitro po kastrację. Od zapewniania, że panują nad wszystkim, do zapowiedzi sięgania do kieszeni podatników. Wbrew tezie Jacka Kurskiego, Polacy nie wszystko kupują. Ludzie najwyraźniej mają już dość postawy za, a nawet przeciw. Mają też dość kłamstw, a ostatnio istotą rządów Platformy Obywatelskiej nie jest już lukrowanie, ale ordynarne okłamywanie Polaków. Efektem tego jest frekwencja wyborcza w tych wyborach. Dawniej wyborca, który zawiódł się na partii na którą głosował automatycznie przechodził do drugiej. Teraz zostaje w domu. Dlaczego tak jest? Bo czuje się zawiedziony.

Rząd okłamał nas w sprawie stanu finansów publicznych – to już nie tylko skandal. To nie tylko kompromitacja, to nie tylko zabawa chłopców w krótkich majteczkach, którzy mają się świetnie, bo kopią piłkę i kibicują biało – czerwonym. To przede wszystkim bardzo realny i bardzo ponury obraz po niedopuszczalnych zaniedbaniach. Panie Rostowski, panie Tusk, co takiego stało się po siódmym czerwca? Jakaś katastrofa miała miejsce? Wcześniej nie wiedzieliście co się dzieje z gospodarką? Czy wcześniej nie można było zareagować? Oczywiście nie, bo trwała kampania wyborcza do PE. Wcześniej trzeba było kłamać, że wszystko jest w porządku, że cudotwórcy z PO uczynili z Polski wyspę spokoju.

Dzisiaj możemy zapomnieć o europejskiej walucie. Dzisiaj Unia wprowadza wobec nas procedurę nadmiernego deficytu. Dzisiaj nikt nie wie ile będzie kosztował frank szwajcarski, w którym zadłużone są miliony polskich rodzin. Ale dla Donalda Tuska i jego ekipy to wszystko detale. Podwyższenie podatków to też detal. Najważniejsze, że fatalne informacje udało się przetrzymać do wyborów. Powiem szczerze: ogarnia mnie wściekłość. Bo gdy ktoś jest inteligentnym graczem i ogrywa innych – odnoszę się do niego z szacunkiem. Gdy oszukuje – budzi we mnie nie tylko niesmak, ale i zwykłe ludzkie wzburzenie. A Donald Tuk nie ograł swoich politycznych konkurentów, Donald Tusk oszukał Polaków, moim zdaniem poważnie przesadził i to jest moment, w którym jego notowania zaczną spadać. Grał znaczonymi kartami. I puszczał oko do swojego partnera Jacka Rostowskiego.

O tym, że oszustwo jest receptą na działalność publiczną Donalda Tuska świadczy też ustawa medialna. SLD chciało, rzetelnej współpracy. 5 miesięcy pracowaliśmy nad tą ustawą. Negocjował Jerzy Szmajdziński, pracowali Jerzy Wenderlich i Stanisław Wziątek i na ostatnim okrążeniu zostaliśmy oszukani. PO pokazała, że jest niewiarygodna. Przestrzegałem przed tym rok temu. Polityka bezgranicznego zaufania w SLD do PO zbankrutowała. Co mam powiedzieć dzisiaj posłom z KP Lewica kiedy przyjdzie Zbigniew Chlebowski w sprawie nowelizacji budżetu, czy pakietu ustaw zdrowotnych.

Dziś widać ile warte jest słowo polityków Platformy Obywatelskiej. Podobnie jest z in vitro, podobnie z kartą praw podstawowych. A miało być nowoczesne postępowe państwo.

Polacy mają już dość hipokryzji i schizofrenii w polityce. Chcą wyrazistych decyzji, jednoznacznych deklaracji. SLD musi być wyraziste. Premia, którą dostaliśmy od wyborców utwierdza mnie w tym przekonaniu. Teraz działania Sojuszu będą się przekładać na działania Klubu Poselskiego Lewicy.

Kampania wyborcza (przeprowadzona z resztą z bardzo skromnym budżetem) i wynik wyborów europejskich to niewątpliwy sukces SLD. Ale musimy patrzeć w przyszłość. Przed nami wybory samorządowe i wybory prezydenckie. Jako przedstawiciel lewicy, który walczy z dyskryminacją chcę tylko powiedzieć, że kobieta będzie co najmniej tak samo dobrym prezydentem, jak mężczyzna. Trudno polemizować z tą tezą i na razie tak to zostawię.

Jeśli chodzi o wybory samorządowe, to – uwaga – wysoki dwucyfrowy wynik jest naszym celem. Skuteczność naszych prezydentów widać gołym okiem: Kraków, Zielona Góra, Dąbrowa Górnicza, Starogard Gdański… Każde z tych miast jest w czołówce w swojej wadze. Kraków jest liderem europejskim. Do odzyskania jest na przykład Łódź, gdzie obecnie istotą rządzenia jest pilnowanie, żeby strażnicy miejscy nosili czapki… Albo Warszawa, miasto korków, niewykorzystanych szans, niewykorzystanych funduszy unijnych, nierozstrzygniętych przetargów i gigantycznych nagród dla urzędników.  Dla polskich miast idą ciężkie czasy. Zmniejszone wpływy z podatków w przypadku większych ośrodków sięgają miliardów złotych. To prezent dla samorządowców od Platformy Obywatelskiej, bo z efektami tego wielkiego finansowego oszustwa, będą się musieli zmierzyć, przede wszystkim, samorządowcy..

Rozpoczęliśmy już przygotowania do wyborów samorządowych. Teraz czas powołać, tak jak w wyborach europejskich, samorządowy team kandydatów na prezydentów miast. Najlepszych, z największymi osiągnięciami, z wizją przyszłości. I podkreślam: nie zamykamy się, tylko otwieramy. Fakt, że ponad wszelką wątpliwość udowodniliśmy, że to SLD jest osią polskiej lewicy otwiera nas jeszcze bardziej. Tu buduje się porozumienie. Dla wszystkich, którzy chcę Polski liberalnej światopoglądowo i sprawiedliwej ekonomicznie, dla wszystkich, którzy chcę Polski otwartej, tolerancyjnej, wolnej od ciemnogrodu, Polski europejskiej, przyjaznej. Polski, z której można być dumnym, bez kompleksów, bez wiecznego grzebania w przeszłości. Polski, która potrafi pomóc: i emerytowi i człowiekowi po studiach. I temu w średnim wieku, któremu kryzys dał się we znaki. Polski, która potrafi wyedukować i zatrzymać najlepszych europejskich specjalistów. Takiej Polski chce SLD. Nie nadętej. Nie walczącej o krzesła. Chcemy Polski w której nie kontroluje się na każdym kroku ludzi, inwigiluje i straszy. Mam tu na myśli ustawę o CBA, która po naszym wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, okazała się być niezgodna z Konstytucją. Zmierzam do tego, aby na każdym kroku przypominać Polakom, że różnice między PO, a PiS są kosmetyczne. Ale w środku jest to samo. Czym się różnią pomysły posła Gowina od pomysłów posła Piechy? Tym, czym kościelny nurt Krakowski od nurtu Toruńskiego. Ale niechęć do otwartości, europejskości, dialogu, niechęć do inności i uległość wobec hierarchii kościelnej jest identyczna. Podobnie identyczna jest nieokiełznana ochota do posługiwania się argumentami populistycznymi. Choćby sprawa kastracji. Ciemnogród w czystym wydaniu. Zrobi pan, panie premierze to osobiście, czy odda sprawę w ręce najgorzej wykształconego ministra sprawiedliwości w historii wolnej Polski, Andrzeja Czumy?

Tylko SLD, jest wolny od tego prawicowego obłędu. Tylko lewica zapewniała Polsce rozwój gospodarczy, spadek bezrobocia i wzrost wynagrodzeń. Prawica zawsze niweczyła nasze wysiłki, gdy tylko przejmowała władzę.

„Polacy to wielki i mądry naród” – mówił Aleksander Kwaśniewski, prezydent, który łączył, a nie dzielił. Ja również wierzę w jego słowa i jestem przekonany, że Polacy znów zwrócą się w stronę lewicy. Ten proces już się zaczął. Jestem również przekonany, że SLD będzie łączyć Polaków.

27.06.2009

Powrot