Blogosfera

Geringer de Oedenberg: Trwa bój o stanowiska w Parlamencie Europejskim

W czerwcu br. udział w eurowyborach wzięło 161 625 000 osób, wskutek czego będziemy mieli od 14 lipca br. - 736 posłów siódmej kadencji Parlamentu Europejskiego. "Obsada" poselska się zmniejsza z 785 do 736 osób.

Nowy Parlament wybrany na pięcioletnia kadencję spotka się po raz pierwszy w pełnym składzie dopiero 14 lipca br. podczas inauguracyjnej sesji plenarnej w Strasburgu.
Wśród posłów nowej kadencji znalazło się aż ośmiu byłych premierów państw UE m.in: Jerzy Buzek, były premier Belgii, Guy Verhofstadt i pierwszy przywódca wyrwanej z objęć ZSRR - Litwy, Vytautas Landsbergis.

Najmłodsza posłanka, Emilie Turunen  z Danii ma 25 lat, poseł-senior Ciriaco De Mita ma 81-lat i pochodzi z Włoch. 
 
W rozpoczynającej się, siódmej kadencji w poselskich ławach zasiądzie też największa w historii liczba kobiet - 35, 33% ( 4% więcej niż poprzednio), w tym 11 Polek (o 3 panie więcej). Warto dodać, że po pierwszych bezpośrednich eurowyborach w 1979 roku, kobiety stanowiły zaledwie 14 % Izby.

Pod względem udziału kobiet w polityce tradycyjnie przoduje Skandynawia. Przykładowo Finlandia wprowadziła do PE aż 61, 54 % kobiet. Dla porównania w polskiej delegacji panie stanowią 22%, a na końcu listy plasuje się Malta, która do Parlamentu wysłała samych mężczyzn.
 
Spośród 736 posłów ponad połowę stanowią ci "starzy", wybrani ponownie i jako tacy mają decydujący głos przy rozdziale wszystkich stanowisk w Parlamencie.

Właśnie teraz trwają najgorętsze rozmowy w grupach politycznych i negocjacje pomiędzy frakcjami, kto ma realne szansę na objęcie stanowisk przewodniczących i wice przewodniczących Parlamentu, 20 komisji i delegacji parlamentarnych.  Bój jest ostry, mimo, że stanowiska nie wiążą się z żadnymi dodatkowymi pieniędzmi, a jedynie z prestiżem.

Przewidywany (i ciągle jeszcze dyskutowany) skład grup politycznych przedstawia się na dziś następująco:
EPP (chadecy i ludowcy) - 265 posłów, w tym PO i PSL
PES (socjaliści i demokraci) - 184 posłów, w tym SLD
ALDE (liberałowie) - 84 posłów
ECR (konserwatyści-eurosceptycy) - 60 posłów, w tym PiS
Geens/EFA (zieloni) - 55 posłów
GUE/NGL (komuniści) - 35 posłów
IND (ultra sceptycy) - 31 posłów
Niezrzeszeni - 21 posłów

Widać po wielkości grup, że realny wpływ na politykę Unii będą mieli tylko posłowie z grup EPP i PES, zatem dla dobra Polski absolutnie konieczna jest mądra współpraca PO z SLD, czy tak się stanie? Miejmy nadzieję, że tak...


Lidia Geringer de Oedenberg
Eurodeputowana SLD

02.07.2009

Powrot