Blogosfera
Napieralski: Po raz pierwszy od bardzo dawna, USA zrobiły coś dla Polski

Wiadomości są dwie: jedna dobra, druga zła. Zacznę od tej dobrej. Barack Obama, w przeciwieństwie do polskich polityków, którzy są skrajnie niechętni Rosji, Lecha Kaczyńskiego i Radka Sikorskiego, nie jest zainteresowany ani rozpętaniem III wojny światowej, ani bezsensownym drażnieniem Rosji. Prezydent USA w przeciwieństwie do naszego prezydenta, przytomnie uznał, że przyszłość należy budować w oparciu o porozumienie, a nie konfrontację. Wiadomość zła dotyczy stylu, w jaki administracja USA podała do naszej i publicznej wiadomości, swoją decyzję. Ten styl świadczy o tym, że polskie władze nie są poważnie traktowane. Ten styl świadczy o tym, że Barack Obama bardzo wyraźnie odcina się od pokrzykiwania i machania szabelką przez Lecha Kaczyńskiego. Ten styl, to czerwone światło dla nierozważnych działań na arenie międzynarodowej. Działań prowadzonych przez polskiego prezydenta. To wszystko świadczy o tym, że to my, lewica, mieliśmy od początku w sprawie tarczy rację. Gorzka to jednak satysfakcja. Nie cieszy mnie tragiczna porażka polskiego prezydenta i polskiego rządu, bo to katastrofa wizerunkowa. Nie cieszy mnie bezradność polskiej dyplomacji, która w tej sprawie była kontynuacją linii obranej przez minister Fotygę.
Po raz pierwszy od bardzo dawna USA zrobiły coś dla Polski. Barack Obama przytomnie woli rozbrajać świat. Tarcza to był fatalny pomysł od początku. To była broń (niby)defensywna, która jednak zamiast zapewniać nam bezpieczeństwo, zrobiłaby z nas cel numer jeden. Od początku dziwiła mnie postawa polskiej prawicy w tej sprawie. Dlaczego za wszelką cenę PO i PiS chciały sprowadzić na nas niebezpieczeństwo? Przecież w razie ataku na USA pierwsze pociski poleciałyby na nas. Żeby skutecznie zaatakować Stany, najpierw trzeba by zniszczyć tarczę. To oczywiste. Politycy prawicy jednak tej wiedzy nie posiedli, albo nie chcieli przyjąć jej do wiadomości.
Grzegorz Napieralski
Przewodniczący SLD
17.09.2009










