Gorący temat
KP Lewica chce w Sejmie godziny pytań do premiera

Klub Poselski Lewica złożył w lasce marszałkowskiej projekt zmiany regulaminu Sejmu tak, by premier miał obowiązek, raz w miesiącu, przez godzinę, odpowiadać w Sejmie na pytania posłów.
- Wzorem innych państw uważamy, że dobrze by było żeby premier odpowiadał na pytania posłów – powiedział Jerzy Szmajdziński, wicemarszałek Sejmu podczas konferencji prasowej.
- Odnosimy wrażenie, że gorąca debata w Polsce odbywa się w kuluarach sejmowych i studiach telewizyjnych – mówił Szmajdziński. – A za mało tej gorącej debaty w ważnych sprawach na sali sejmowej – dodał.
Zdaniem Szmajdzińskiego – nie ma lepszego miejsca w demokracji niż sala sejmowa, która buduje emocje, ale i łagodzi obyczaje. - Chcemy poddać pod rozwagę innym klubom naszą propozycję – podkreślił.
Zdaniem obecnego na konferencji posła Lewicy Tadeusza Iwińskiego w ostatnich latach w Polsce wyraźnie osłabła funkcja kontrolna Sejmu w stosunku do rządu. - Sejm tak naprawdę ma dwie funkcję; ustawodawczą i kontrolną i ta druga osłabła – podkreślił.
W ocenie Iwińskiego – same zapytania poselskie, interpelacje i informację bieżące nie wystarczają.
Lewica chce wprowadzić, wzorem wielu innych parlamentów, w tym m.in. brytyjskiego, niemieckiego, kanadyjskiego, uwzględnioną w regulaminie Sejmu godzinę pytań do premiera.
- Godzina taka przysługiwałaby posłom raz w miesiącu, na przykład podczas drugiego posiedzenia w miesiącu – powiedział Iwiński.
Zdaniem posła Lewicy ta godzina pytań do premiera służyłaby do wyjaśnień w kluczowych sprawach.
24.09.2009










