Gorący temat
Komentarz KP Lewicy do oświadczenia RPO

- Ważne, że Rzecznik Praw Obywatelskich przeprosił. Możemy uznać, że Sojuszu Lewicy Demokratycznej nie będzie już żądać wszczęcia procedury odwołania Janusza Kochanowskiego – powiedział Jerzy Wenderlich, poseł Lewicy podczas konferencji prasowej w Sejmie komentując przeprosiny RPO.
Pragnę przeprosić wszystkie osoby, które poczuły się urażone moją wypowiedzią w dn. 24 bm. w programie "Kropka nad i", w czasie, której pozwoliłem sobie na niefortunne w ustach RPO stwierdzenie, że "nie lubię feministek" - napisał w swoim oświadczeniu Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski.
Przeprosiny RPO dotyczą wypowiedzi, jakiej Kochanowski udzielił Monice Olejnik w TVN24. - Nie lubię feministek, bo one nie lubią kobiet. Feministki to kobiety niespełnione w normalnych rolach - powiedział.
Zdaniem Wenderlicha to już ostatnie ostrzeżenie dla Janusza Kochanowskiego.
– Te wypowiedzi, które w naszej ocenie nie są lapsusem a sposobem myślenia RPO mogą stwarzać wrażenie, że jest on rzecznikiem polskiej prawicy wspieranym przez księży – uważa Wenderlich.
Zdaniem posła Lewicy – RPO nie jest po to żeby prawa ustanawiać, nie jest po to żeby wyznaczał prawa dla kobiet a po to żeby chronił wszystkie Polki i Polaków.
Obecny na konferencji rzecznik prasowy SLD Tomasza Kality przypomniał, że lewica od początku sprzeciwiała się powołaniu Janusza Kochanowskiego na funkcji RPO.
- Janusz Kochanowski miał być kolejnym elementem instalacji IV RP – uważa Kalita. - Jego konserwatywne poglądy uniemożliwiają mu sprawowanie tego urzędu – dodał.
Zdaniem rzecznika - wypowiedz RPO była niedopuszczalna i nad tą wypowiedzią nie można przejść do porządku dziennego. - Uważamy, że RPO nie powinien dyskryminować a stać na czele działania przeciwko dyskryminacji – podkreślił Kalita.
Rzecznik SLD zapowiedział również, że Klub Poselski Lewica złoży w Sejmie projekt ustawy, który wprowadziłby funkcje rzecznika ds. dyskryminacji. – W tym tygodniu zostanie złożony do laski marszałkowskiej projekt – powiedział Kalita.
- W Polsce potrzebna jest instytucja, która - będzie wspierała i walczyła z dyskryminacją – uważa rzecznik prasowy Sojusz.
Zdaniem Kality pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania Elżbieta Radziszewska nie robi nic by pomóc kobietą.
28.09.2009










