Gorący temat
Napieralski: Komisja śledcza ws. afery hazardowej jest konieczna

- Dlaczego minister sportu Mirosław Drzewiecki podał się do dymisji dopiero dziś – pytał Grzegorz Napieralski, przewodniczący SLD i szef KP Lewica podczas konferencji w Szczecinie. Dymisja ma związek z nieprawidłowościami w pracach nad projektem ustawy o grach i zakładach wzajemnych.
Zdaniem szefa Sojuszu szef resortu sportu powinien zrezygnować z funkcji najpóźniej w sobotę. – Dlaczego dopiero groźba złożenia przez Klub Poselski Lewica wniosku o wotum nieufności doprowadziła do dymisji ministra sportu – mówił Napieralski.
W ocenie przewodniczącego SLD afera hazardowa sięga najwyższych władz Platformy Obywatelskiej. – W tą sprawę zamieszany jest nie tylko Mirosław Drzewiecki, który jest skarbnikiem PO, ale w stenogramach z nagranych rozmów pojawia się Grzegorz Schetyna – sekretarz generalny Platformy – powiedział Napieralski.
– Ta sprawa dotyka również wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda – uważa przewodniczący Sojuszu. – Minister Szejnfeld bardzo mocno zabiegał o zmiany w ustawie, które to zmiany miały doprowadzić do uszczuplenia budżetu państwa o prawie 0,5 mld zł – powiedział.
Zdaniem Napieralskiego najważniejsze jest teraz wyjaśnienie całej tej sprawy związanej z aferą hazardową. – Dlatego konieczne jest powołanie komisji śledczej – podkreślił.
W piątek Klub Poselski Lewica przygotował wniosek ws. powołania sejmowej komisji śledczej ws. afery hazardowej. – Chcemy żeby nasz wniosek został wprowadzony i rozpatrzony podczas najbliższego posiedzenia Sejmu – powiedział Napieralski.
Przewodniczący SLD ma nadzieję, że politycy PO i PSL zachowają się godnie i poprą powołanie komisji śledczej. – Politycy Platformy, jeśli chodzi o wszystkie komisje śledcze byli zawsze za ich powołaniem – powiedział Napieralski.
- Co więc się stało, że PO nie chce powołania komisji śledczej ws. afery hazardowej, kiedy dotyka ona kolegów z najbliższego otoczenia Donalda Tuska. Czego się boją – pytał Napieralski.
Zdaniem obecnego na konferencji posła Lewicy Bartosza Arłukowicza powołanie komisji śledczej jest absolutnie priorytetowe dla wartości demokracji w Polsce.
- Ta komisja śledcza będzie papierkiem lakmusowym wartości moralnych i etycznych, na które ciągle powołuje się premier Tusk – powiedział Arłukowicz. - To będzie trudnym egzamin dla premiera, bo będzie podejmował decyzję czy być mężem stanu czy być kolesiem z ferajny – dodał.
05.10.2009










