Gorący temat

Napieralski: Przegrupowanie przed prawdą

- Dotychczasowa polityka premiera Donalda Tuska legła w gruzach. Polityka zaufania, polityka personalna, przede wszystkich polityka standardów, które Donald Tusk zapowiadał podczas kampanii wyborczej w2007 r. Miało być inaczej. Widać, że kryzys w rządzie sięga bardzo głęboko, a premier nie mówi o standardach, które mają pomagać w dobrym funkcjonowaniu państwa, a mówi o tym, by ratować Platformę Obywatelską. Dla niego najważniejsze są jego partia i jego własny interes – powiedział Grzegorz Napieralski, przewodniczący SLD i szef KP Lewica w rozmowie z „Trybuną”.

Wyrzucając kolejnych ministrów z rządu pokazuje, że dla niego najważniejsze są obronienie własnego nazwiska, prezydentury i partii politycznej. Powiedział wprost, że robi przegrupowanie, aby obronić się przed tym, czego chcą ludzie uczciwi, czyli jaka jest prawda. Stenogramy z podsłuchów mówią wprost o politykach PO zaangażowanych w tę aferę. Mamy dowody, że najbliżsi koledzy Donalda Tuska byli zaangażowani w zmianę ustawy, która miała doprowadzić do uszczuplenia budżetu o pół miliarda zł. Premier nie powiedział za to nic o przecieku, który sięga szefa rządu. Próbował zepchnąć dyskusję na politykę personalną, a nie na politykę faktu.

To przegrupowanie sił jest dla nas nie tyle zaskoczeniem, co sygnałem, że na zapleczu Donalda Tuska działy się rzeczy złe. Rzeczy, które mogą nasuwać pytanie o łamanie prawa. Pytanie, czy najważniejsze informacje państwowe wypłynęły z gabinetu premiera? Czy najważniejsi politycy Platformy są zamieszani w największą aferę hazardową? Czy wpływali na zapisy tzw. ustawy hazardowej? Czy te zaoszczędzone przez biznesmenów pół miliarda zł mogły być powodem do tego, że ci ludzie, którzy już wspierali Platformę, robiliby to nadal?

08.10.2009

Powrot