Blogosfera

SENYSZYN: DZIEŃ HAŃBY PO I PIS

Prawicowi politycy, nie tylko polscy, mają dwie gęby w sprawie przemocy wobec kobiet. Ta pokazywana na użytek mediów jest pełna frazesów o szacunku i potrzebie ochrony. Ta druga ujawnia się w głosowaniach. Prawica, gdy tylko ma większość, uchwala dyskryminujące kobiety prawo, np. antyaborcyjne, a sprzeciwia się wszelkim aktom, które mają kobiety bronić.

Tak było też w dzisiejszym głosowaniu w Parlamencie Europejskim. Ani PO, ani PiS nie poparły "Rezolucji przeciwko przemocy wobec kobiet". Europosłowie tych partii nie potępili katowania, gwałcenia, zabijania, okaleczania, kupowania i sprzedawania kobiet. Nie wystąpili przeciw układowi sił, w którym mężczyźni decydują o życiu i śmierci kobiet.

Polska prawica dała obrzydliwy POPiS nie sprzeciwiając się przemocy wobec kobiet. Połączyła siły w złej sprawie, ale przegrała, bo Parlament Europejski, to nie polski Sejm. Na szczęście. Zwyciężyły bite i maltretowane kobiety. Na razie to jedynie zwycięstwo moralne, ale w ślad za nim pójdą konkretne działania i pieniądze.

26 listopada to dzień hańby chadeków i konserwatystów, a chwały europejskich socjalistów, której głosami rezolucja została przyjęta.

Polskie Kobiety! Zapamiętajcie!  Głosując na PO i PiS popieracie przemoc wobec siebie. Możecie liczyć tylko na SLD i UP.
                                      
                                                ***
Poniżej moje wystąpienie podczas debaty plenarnej w sprawie "Rezolucji przeciwko przemocy wobec kobiet".

Panie Przewodniczący, Koleżanki i Koledzy!
Miliony kobiet są bite, molestowane, kupowane, sprzedawane, gwałcone i zabijane tylko dlatego... że są kobietami. Więcej kobiet ginie z powodu skierowanej przeciwko nim agresji niż umiera na raka. Musimy uświadomić opinii publicznej, że w nowoczesnym, demokratycznym społeczeństwie nie ma miejsca na przemoc wobec kobiet.

Zacznijmy od edukacji klasy politycznej i uwolnienia polityki od wpływów tych religii, które sankcjonują dominację mężczyzn. To konieczny warunek rzeczywistego równouprawnienia i likwidacji przemocy.

W moim kraju, podporządkowana klerowi konserwatywna prawica odmawia kobietom pełni praw człowieka. Promowana jest patriarchalna rodzina, a kobiecie proponuje się model 3k: kuchnia, kołyska i kościół. Kobiety nie mają prawa do aborcji, planuje się odebranie im prawa do zapłodnienia in vitro. Matka-Polka, niosąca dzielnie swój krzyż w postaci bijącego męża, to jeden z absurdów, któremu trzeba się przeciwstawić społecznie i prawnie.

Joanna Senyszyn

27.11.2009

Powrot