Blogosfera

Siwiec: Rzeczpospolita przeciekowa (RP)

Pięknie bawi się ktoś z aferą hazardową i komisją. Ten ktoś posiada pełną dokumentację prowadzonych podsłuchów i czynności operacyjnych, tzn. teksty, nagrania, bilingi, rejestr spotkań. Zabawa polega na tym, aby słuchać uważnie zeznań przed komisją i jeśli coś nie zgadza się z posiadaną dokumentacją, pojawia się przeciek.

Tak było ostatnio z mailem Rosoła, wcześniej z zeznaniami Sobiesiaka. Tak będzie za każdym razem, gdy przeciek będzie mógł zdyskredytować któregokolwiek z bohaterów afery. Gdzieś w tle pojawiają się niezależni dziennikarze Rzeczpospolitej, bo tylko oni docierają do wiedzy zakazanej.

Pozostaje pytanie, kto dysponuje tą wiedzą. I jak w każdym dobrym kryminale trzeba zadać pytanie, w czyim interesie (bądź przeciw komu) przeciek się pojawia.  Można wpisać dowolne nazwisko, ale partia, która zaciera ręce jest jedna - Prawo i Sprawiedliwość.

Marek Siwiec

19.02.2010

Powrot