Blogosfera

Gruchalski: Burzyciel prezydentem?

W Platformie Obywatelskiej trwa gorący okres przedwyborczy. Partia wybiera bowiem kandydata na prezydenta RP. W szranki stanęli: Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski oraz Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski.

Nie od dziś wiadomo, że jestem gorliwym ”zwolennikiem” ministra Radka Sikorskiego. Bardzo lubię słuchać jego wypowiedzi na różne tematy. Sikorski ma niezwykły dar, którego pozazdrościć mu mogą komicy z niejednego kabaretu. Iście groteskowa postać, która pełni bardzo ważną funkcję publiczną i reprezentuje Polskę poza granicami kraju.

Minister Sikorski ma całkiem nienaganną kartę i może ona mu pomóc w uzyskaniu nominacji partyjnej PO. To przecież ”niedoszły” sekretarz generalny NATO. Był również ministrem w PiSowym rządzie. Za tamtych czasów dał się poznać jako klasyczny rusofob. Potem chciał ”dorżnąć” swoich byłych kolegów z PiSu, jak już zdążył się przemianować na polityka PO.

Minister Sikorski słynie też z bardzo kolorowych wypowiedzi. Jeszcze nie tak dawno, nawoływał do zburzenia Pałacu Kultury i Nauki. Wcześniej porównał pomysł budowy Gazociągu Północnego do paktu Ribbentrop – Molotov.

Teraz należy się zastanowić, czy Polacy naprawdę chcą takiego polityka jak Sikorski na prezydenta? Moim skromnym zdaniem, Sikorski mógłby sobie świetnie poradzić jako komik. Prezydenturę Polski powinniśmy zostawić jednak prawdziwym politykom.

Grzegorz Gruchalski 

24.02.2010

Powrot