Blogosfera

Napieralski: Dzikość Mira. Reprezentanta polskiej prawicy

Dziwię się koledze Donalda Tuska.  Dziwię się i nie zgadzam się z nim. Czy Polska to dziki kraj? Z pewnością nie. Czy część życia politycznego toczy się w sposób daleki od cywilizowanego? Z pewnością tak. Niecywilizowany jest IPN ze swoimi licencjonowanymi specjalistami od obrzydzania wszystkim wszystkiego. Niecywilizowane jest CBA, które zajmuje się mniej więcej tym samym, tylko grzebie w mniej odległej przeszłości.

Niecywilizowane jest odbieranie emerytur pozytywnie zweryfikowanym funkcjonariuszom służb specjalnych, którzy pracowali dla wolnej Polski po 90 roku. Tylko kto za to ponosi odpowiedzialność? Platforma Obywatelska. Miro i jego polityczni koledzy. To PO ramię w ramię z braćmi Kaczyńskimi przeforsowali taki kształt CBA i IPN. To Miro i jego polityczni koledzy ponoszą odpowiedzialność za to, że w majestacie (złego) prawa te dwie instytucje terroryzują Polaków. To  Platforma Obywatelska solidarnie z braćmi Kaczyńskimi dała IPN-owi niemal nieograniczone możliwości. Łowcy głów z IPN-u nawet z cesarza dziennikarstwa, z Ryszarda Kapuścińskiego, zrobili agenta. To mali, chorzy z nienawiści ludzie, którzy marzą o tym, by wszystkich wartościowych Polaków zatopić w tym, co wytwarzają najchętniej i najlepiej. To PO i PiS razem, jednym głosem, domagały się dzikiej lustracji, którą na nasz wniosek za niezgodną z Ustawą Zasadniczą  uznał Trybunał. Więc szlag mnie trafia, kiedy Miro mówi o Polsce „dziki kraj”. To nie kraj, panie ministrze. To głupie decyzje prawicowych polityków.

Dzisiaj jeden z ultraprawicowych, pisowskich, polityków jest  jedną z najważniejszych osób w Platformie. Ten sam człowiek, który wskazując na PO, mówił: „dorżnąć tę watahę” , dziś jest jednym z basiorów, że posłużę się analogiczną systematyką. Podejmując zoologiczną terminologię, stawiam tezę, że Radosław Sikorski przejdzie do historii jako pierwszy bezkręgowiec na tak wysokim stopniu ewolucji. Platformie to jednak nie przeszkadza. Podobnie, jak nie przeszkadza jej Krzaklewski i Gowin. Dlatego wszystko się we mnie burzy, gdy jeden z najbliższych współpracowników Donalda Tuska, jeden z twórców tych patologii, żali się dzisiaj na system, który sam stworzył. 

Ale jest też dobra wiadomość. Można wrócić do pomysłów SLD i zlikwidować IPN. Można wrócić do pomysłów SLD i poprawić ustawę o CBA. Można też refundować In vitro, budować przedszkola, zabezpieczyć przyszłość ludziom i dać im poczucie bezpieczeństwa. Wystarczy otworzyć zamrażarkę marszałka Komorowskiego i zająć się dobrym prawem, proponowanym przez lewicę. Drodzy twórcy IPN-u, CBA i innych prawicowych potworków, możemy to naprawić. W każdej chwili.

Grzegorz Napieralski

05.03.2010

Powrot