Blogosfera
Siwiec: Kto głosuje, kto liczy głosy

Prawybory w Platformie są wyjątkowo trudną próbą dla tej partii. Sama kampania i sposób głosowania (każdy członek głosuje przez Internet lub tradycyjną pocztą) gwarantują, że 50% poparcia, jakim dysponuje dzisiaj Donald Tusk, zostanie podzielone pomiędzy dwóch kandydatów – częściowo na stałe.
Nie mam wątpliwości, że do modelu prezydentury "ŕ la Tusk" bardziej pasuje Bronisław Komorowski. Sikorski odbiega od niego w każdym punkcie. Zresztą dał temu wyraz już na samym początku kampanii. Członkowie PO, oddają głosy, będą musieli zatem rozstrzygnąć, czy w prawyborach poprą linię Tuska, czy kandydata, który według sondaży ma dziś większe szanse na końcowe zwycięstwo.
No i dochodzimy do sedna sprawy. Kto będzie liczył głosy? Stare powiedzenie mówi przecież, że ważniejsze od tego jak padają głosy, jest to, kto je liczy. Kandydaci będą więc chcieli powołać mężów zaufania. Ale gdzie? Przy serwerze? Przy skrzynce pocztowej? A może głosy policzy sekretarz generalny z aparatem partyjnym?
Zapowiada się ciekawa końcówka prawyborów, bo ich ważność będzie musiał uznać przegrany. Na przykład Radek Sikorski…
Marek Siwiec
08.03.2010










