Blogosfera

Szmajdziński: „Nogi Pana Boga”

To książka doprawdy niebywała. Spojrzenie na historię ostatnich kilkudziesięciu lat ze wszech miar oryginalne, odbiegające od utartych szlaków, obowiązujących kanonów. Autor, Marek Barański, poprzez losy swojego bohatera opisuje Polskę, opowiada o pokoleniu ludzi urodzonych już po wojnie, wychowanych i żyjących w Polsce Ludowej, którzy następnie przekroczyli granicę epok i musieli znaleźć sens życia po roku 1989. Niejeden z czytelników znajdzie w niej jakiś fragment własnego losu.

„Nogi Pana Boga”, to również książka o polskiej lewicy, o czasach, kiedy rządziła niepodzielnie i późniejszych, kiedy decydujący wpływ na polskie sprawy uzyskiwała w wyniku demokratycznego wyboru obywateli. Czytelnik spotka na jej kartach najprzedniejsze postaci lewicy widziane okiem kogoś, kto był bardzo blisko i kto, nie będąc wrogiem, ma odwagę zdobyć się na rzetelny ich osąd. Pozna także sprawy, o których nie miał pojęcia i kulisy takich, które znał jedynie z medialnych przekazów. Nie tylko ja uważam tę książkę za ważną, taką, którą trzeba przeczytać.

We wstępie do niej prof. Ludwik Stomma napisał, że jest gorzka, że autor nie oszczędza nikogo, a już najmniej samego siebie, co daje mu jednak prawo do odwołania się do rzymskiej zasady: audiatur et altera pars. Ma rację, warto wysłuchać drugiej strony kiedy przemawia własnym, niezniekształconym przez intencjonalny przekaz, głosem.

Prof. Grzegorz Kołodko napisał zaś: „Nogi Pana Boga” pokazują to, czego znakomita część obecnego establishmentu dojrzeć nie potrafi, albo nie chce.

Rzeczywiście, tak bardzo nie chce, że tylko tygodnik „Przegląd” obok recenzji zamieścił jej fragment. Największe gazety, stacje radiowe i telewizyjne, także publiczne, solidarnie ją przemilczają, choć, jak mi wiadomo, egzemplarze autorskie uzyskały. Można więc powiedzieć, że „Nogi Pana Boga” żyją niejako w „drugim obiegu”, dzięki informacji przekazywanej sobie z ust do ust. To także jest dobra rekomendacja. Kto wie – może nawet najlepsza?

„Nogi Pana Boga” są w empikach, w księgarniach, jak również w Internecie, na przykład pod adresem: www.muzaklub.com

Jerzy Szmajdziński

06.04.2010

Powrot