Blogosfera
Siwiec: Bliżej miejsca w historii

Rosja wybrała Tuska, nie Kaczyńskiego, jako osobę, która wspólnie z Putinem będzie dokonywać pojednania nad mogiłami ofiar w Katyniu. O wadze tego wydarzenia pisałem już wcześniej, dzisiaj chcę odnieść się do komentarzy, jakie można przeczytać przed jutrzejszą uroczystością.
Czy gest Putina potrzebny jest do modernizacji Rosji? Czy pomoże zmienić mentalność społeczeństwa tego kraju?
Mentalność rosyjska nie została ukształtowana przez Stalina. On twórczo rozwinął dzieło carycy Katarzyny i księcia Potiomkina. Zrobił to skutecznie, a że system trwał ponad trzy pokolenia, to problem istnieje nadal. W moim przekonaniu mentalność rosyjska to dyscyplina, brak odpowiedzialności i duma. Wszystko to idzie razem, w pakiecie, a w dobie globalizacji nie da się ponad stu milionami wykształconych ludzi kierować archaicznymi metodami.
Tylko czy do tego jest potrzebna obecność Putina w Katyniu? I tak i nie. Rosyjski premier mógłby znaleźć setki miejsc, które lepiej pokazują rozmiar stalinowskiej zbrodni. Prędzej czy później pewnie to zrobi, ale spotykając się z Tuskiem w tym szczególnym miejscu, rozgrywa też kartę europejską. Putin ma w ten sposób szansę awansować do symbolicznego rzędu postaci, który w 1984 roku określili Helmut Kohl i Francois Mitterand, podając sobie ręce w Verdun.
Marek Siwiec
06.04.2010










