Blogosfera
Siwiec: Twardy orzech do zgryzienia

Sejmowa Komisja do Spraw Unii Europejskiej będzie dziś rozpatrywać mój wniosek dotyczący stanu rokowań pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi na temat dostępu do informacji o transakcjach finansowych. Nazwa jest długa, ale problem poważny.
Jest w Europie instytucja – SWIFT (Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunication - Stowarzyszenie na Rzecz Światowej Międzybankowej Telekomunikacji Finansowej), która rejestruje ok. 80% transferów finansowych. Do tych danych Amerykanie chcieli mieć niekontrolowany i nieograniczony dostęp. Mało tego, gdy Szwedzi przewodniczyli Unii Europejskiej w drugiej połowie 2009 roku, to zgodzili się na amerykańskie żądania. Tyle, że… tej umowy nie ratyfikował Parlament Europejski.
Chcę się dowiedzieć, czy polski rząd zamierza chronić dane osobowe swoich obywateli. Zapytam o respektowanie zasady wzajemności. W końcu chciałbym też wiedzieć, jak długo Amerykanie będą przechowywać otrzymane dane, jeśli dojdzie do ratyfikowania umowy, itd., itd.
Temat, choć finansowy, ma olbrzymie znaczenie dla walki z terroryzmem. Wczesne przeciwdziałanie terroryzmowi jest możliwe wtedy, gdy śledzi się podejrzanych i potrzebne im pieniądze. Stany Zjednoczone są celem numer jeden dla terrorystów i my, Europejczycy, musimy pomóc tamtejszym władzom w ochronie ich obywateli. Tu nie ma sporu. Jak jednak to robić, aby elementarne zasady, które konsolidują prawo europejskie, były spełnione? O tym właśnie będzie dyskusja na Komisji.
Marek Siwiec
21.05.2010










