Blogosfera
SENYSZYN: KOLEJNY SAMOBÓJ KOŚCIOŁA

Kler wkurzony. Nie dostał obiecanego przez katoprawicę zakazu in vitro. To już kolejna prestiżowa porażka Episkopatu Polski. Wcześniej nie udało się wprowadzić do Konstytucji ochrony życia od poczęcia ani koronować Chrystusa na króla Polski.
Dzięki kampanii wyborczej, poznaliśmy przynajmniej przyczyny fiaska intronizacji. Otóż, według Bartoszewskiego, Chrystus, jako bezdzietny, nie nadaje się nawet na prezydenta RP, a co dopiero na króla. Co innego gdyby, jak porządny Komorowski, "wychował pięcioro dzieci w katolickiej rodzinie". A tak, żadnych szans. Platforma nie poprze nikogo, kto nie wykazał się reprodukcją. Przynajmniej prostą.
Z zemsty za odrzucenie przez Sejm poselskiego projektu "Contra in vitro", Rada ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski obwieściła, że "osoby, które popierają procedurę in vitro, stoją w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła katolickiego, zatem nie mogą przystępować do Komunii Świętej". To kolejny samobój Kościoła. Niedługo nie będzie miał już kto przystępować.
Optujący za in vitro dołączają do grupy pozbawionych już wcześniej prawa do Eucharystii. W tym zacnym gronie są żyjący z nowymi partnerami rozwodnicy, praktykujący homoseksualiści, osoby popierające prawo do aborcji, stosujące antykoncepcję, nieżałujące uprawiania seksu przed i pozamałżeńskiego. Lekko licząc, daje to w sumie większość polskiego społeczeństwa. Katolickiego z nazwy, ale czyniącego wedle swojej woli i zgoła niekatolickiej moralności.
Na szczęście wiernym zawsze pozostanie dawanie na tacę. Tego Kościół nie zabroni nigdy. Pieniądze duchownym nie śmierdzą. Taka tradycja. Wszak jeden z witraży w katedrze Notre Dame ufundowały paryskie prostytutki.
prof. Joanna Senyszyn
21.05.2010










