Blogosfera
Koczorowski: Instynkt rodzicielski kontra Kościół katolicki

W ostatnich dniach zebrała się Rada ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski. Na przestrzeni dwóch dni szacowne grono dostojnych księży pod przewodnictwem bp. Kazimierza Górnego, rozprawiało żarliwie na temat kondycji moralnej polskich rodzin, kwestii rozwodów oraz o rodzicielstwie - a co za tym idzie – poruszony został temat in vitro. Zebrane grono duszpasterzy nie mogło się pogodzić z demokratyczną procedurą, jaką było odrzucenie przez Sejm, inspirowanego przez Kościół poselskiego projektu „Contra in vitro”. Wspomniany projekt zakładał praktycznie całkowity zakaz stosowania tej metody oraz ferowania drakońskich kar w stosunku do osób prowadzących badania w tym względzie. W obliczu takiej sytuacji, hierarchowie postanowili rzucić swoistą klątwę, a mianowicie każdy kto jawnie opowiada się za metodą in vitro, nie może przystąpić do komunii świętej, dopóki publicznie nie zmieni swojego poglądu. Takie stanowisko Kościoła w Polsce nie licuje z teraźniejszością XXI wieku. Jest to przejaw wyraźnej radykalizacji stosunku Kościoła katolickiego do wyzwań jakie stawia nam współczesność. Już samo wystawienie relikwii św. Stanisława na wawelskiej wieży, aby Święty z dogodnej wysokości mógł ocenić ogrom tragedii powodziowej, jest dowodem na to, że Kościół w swych ostatnich działaniach odwołuje się do dalekiej tradycji, sięgającej czasów średniowiecza - zamiast wychodzić naprzeciw postępowi.
Warto zauważyć , że Kościół katolicki, jako jedyny z wielkich odłamów Chrześcijaństwa, sprzeciwia się wszelkim formom zapłodnienia in vitro. Kościół luterański na przykład popiera metodę in vitro, warunkując to formą wspierania rodziny i realizowania biblijnego nakazu płodności. Nawet Cerkiew prawosławna akceptuje in vitro, jeżeli ma to pomóc w utrzymaniu małżeństwa.
Uważam, że w demokratycznej Polsce, każdy ma prawo do swojego zdania oraz może je publiczne artykułować. Nie mogę się jednak zgodzić na szantaż wyznaniowy w stosunku do osób wierzących, a które jednocześnie pragną dla siebie szczęścia w postaci rodzicielstwa, w przypadku gdy może im to dać tylko metoda in vitro. Rzucanie „ekskomuniki” w postaci zakazu przyjmowania komunii świętej w stosunku do osób niepokornych, nawiązuje do najczarniejszych kart w historii kościoła.
Paweł Koczorowski
Przewodniczący FMS Wrocław
Źródło: www.pawelkoczorowsi.pl
21.05.2010










