Blogosfera

GADZINOWSKI: FLACZKI TYGODNIA

Premier Włodzimierz Cimoszewicz zauważył mądrze w 1997 roku, że  trzeba się od skutków katastrof ubezpieczać. Wszechwładne media i konkurencja polityczna okrzyknęła go nieczułym arogantem, a Wyborcy na złość lewicy zagłosowali na AWS odmrażając sobie uszy. W Polsce nie warto mówić prawdy, bo społeczeństwo jest zakłamane. Kiedy Urban zauważył, że rząd się zawsze wyżywi, nie ucierpi w wyniku amerykańskich sankcji, bo te uderzą w najbiedniejszych, to ówczesne elity umysłowe demonstrowały najwyższe oburzenie. Na pokaz, bo prywatnie  zgadzały się z celnym spostrzeżeniem.

Dziś może być podobnie. W roku wyborczym nie wypada wypominać obecnie, i poprzednio, rządzącym licznych zaniedbań. Bo to może niekorzystnie wpłynąć na ich szanse wyborcze. W efekcie znowu największe szanse na współczucie i pomoc mają ci co zaniedbali, a nie przezorni - ubezpieczeni. I tak do następnej katastrofy.

Do wyborów prezydenckich został niecały miesiąc. Seria bolesnych katastrof sprawia, że mamy wybory nie tylko przyśpieszone. Mamy niemą kampanię wyborczą. Faworyt Bronisław Komorowski po serii wpadek przestał odzywać się, wydaje z siebie jedynie gładkie komunikaty. Konkurent Faworyta prezes Jarosław Kaczyński zaczął mówić, ale przemawia nie swoim głosem. Zachowuje się jak by było trzech braci Kaczyńskich. I teraz kandyduje ten trzeci. Pozostali kandydaci starają się powiedzieć jak najwięcej, ale media nie chcą tego powtarzać, bo wolą ustawić walkę na zasadzie  „ Piękny i bestia". W efekcie społeczeństwo ma podsuniętych do wyboru dwóch kandydatów, ale ten namaszczony Faworytem nie chce się dać poznać, a  ten namaszczony na jego sparingpartnera zaprzecza wszystkiemu co mówił i robił poprzednio.

Prezydenta RP wybieramy aż na 5 lat. Nigdy do tej pory w III RP społeczeństwo nie miało tak zawężonego wyboru, tak silnie faworyzowanych tak słabych kandydatów. Szykujcie się na kolejną, tym razem pięcioletnią, katastrofę.

Platforma Obywatelska wybrała swoich regionalnych baronów. Zwyciężali różni kandydaci, generalnie wygrał sekretarz generalny Grzegorz Schetyna. Lubelskiej PO współczuję ponownego wyboru Palikota. Miasto Lublin i okolice to w ostatnich latach region niewykorzystanych szans, zmarnowanych możliwości modernizacji  i rozwoju. Wystarczy porównać z niedalekim Rzeszowem. Takie są skutki kiedy regionem rządzi polityczny narcyz.

Będą badania dziewczynek i chłopców przystępujących do I Komunii Świętej. Na okoliczność zapłodnienia metodą in vitro. Za poparcie zakazanej przez funkcjonariuszy Kościoła kat. metody stracą oni nie tylko prawo do białej sukienki, ale też szanse na wypasione pierwszokomunijne prezenty. Starsi polscy katolicy już nauczeni hipokryzji - będą stanowiska biskupów nie popierać, ale dla świętego spokoju komunikaty pobierać. Przecież człowiek nie ma poparcia dla in vitro na czole wypisanego. Ale  co z katolikami urodzonymi w efekcie zabronionej przez katofunkcjonariuszy  metody ?  Stracą oni prawo do komunii nawet jeśli uroczyście w obliczu Spec Trybunału wyprą się tej metody  i rodziców potępią ?
Zakłamany Kościół kat. jest  najbardziej kompatybilny dla uwielbiającego zakłamanie naszego społeczeństwa.

Cała Polska zna się już na procedurach lądowania samolotu Tu -154, na erupcji wulkanu i wpływie pyłu wulkanicznego na rozkład lotów lokalnych i między kontynentalnych, a  ostatnio na konstrukcji wałów, ich rozmiękczaniu i ratunkowym umacnianiu. Dzięki szczegółowo relacjonującym ostatnie katastrofy wszechwładnym mediom.

Ponieważ w chwilach bez katastrof media nie podejmują fundamentalnych dla przyszłości naszego społeczeństwa problemów warto zapytać.

Jakich jeszcze katastrof obywatele RP potrzebują by osiągnąć stan dostatecznie wyedukowanego społeczeństwa?

Piotr Gadzinowski

25.05.2010

Powrot