Blogosfera
Gadzinowski: Flaczki Tygodnia

Posypała się kampania wyborcza dziadka Bronka Komorowskiego. Szaleńczą szarżą ruszył mu na pomoc pan poseł Janusz Palikot. Niestety jego pijarowcom zabrakło konceptu, albo słabo tym razem zostali opłaceni. Pomysł, by wujkowi Jarkowi pogonić kota kocią muzyką na lubelskim Placu Litewskim był wyjątkowo chybiony. Każdy mógł w telewizjach zobaczyć, że „ spontaniczny happening" Palikota odegrali ludzie wyglądający na wynajętych, dymiących za pieniądze. Każdy kto choć raz robił protestówkę albo pikietę, dostrzegał sztuczność i zakłamanie palikotowej akcji. Dawno temu W.I. Lenin sformułował kategorię „ pożytecznych idiotów" . Takim jest obecnie dla wujka Jarka w Platformie Obywatelskiej pan poseł Palikot. Nabija Kaczorowi poparcie i to za darmo!
Uwaga ! Rozsiewane przez pana posła Palikota plotki o przygotowywanej koalicji PiS- PSL -SLD to kolejne ogłupianie społeczeństwa. Dowód na słabość dziadka Bronka, zauważaną nawet przez jego najgorętszych zwolenników. Skoro dziadek Bronek może przegrać na argumenty, to lepiej wcześniej przestraszyć naiwnych Wyborców wizją szatańskiej koalicji i uratować fotel prezydenta dla dziadka.
Pan poseł Palikot upowszechnia obecnie silnie pogląd, że ktoś kto „ nie zbudował domu, nie ma żony i dzieci, więc nie zna problemów większości Polaków , nie powinien zabierać w ich imieniu głosu, decydować o losach kraju". Jeśli dobrze zrozumiałem aluzję sztukmistrza z Lublina, to mamy do czynienia z zakamuflowaną krytyką biskupów Kościoła kat. Oni domy od państwa polskiego zagarniają, żon i dzieci, przynajmniej oficjalnie, nie mają, a cały czas społeczeństwo pouczają. Zwłaszcza w kwestiach zapłodnienia , pozycji seksualnych itp. Zgoda panie pośle Palikocie. Tak tym razem trzymać. Tylko czemu pan się boi, nie ujawnia adresatów krytyki? Nie lękaj się Palikocie ! Prawda cię wyzwoli !.
Dwóch obecnych i dwóch byłych członków, a także trzy inne osoby z tak zwanej Komisji Majątkowej, czyli instytucji zubażającej państwo polskie na rzecz kryminogennych struktur Kościoła kat., usłyszało prokuratorskie zarzuty. Pożyjemy, zobaczymy czy sprawa trafi do sądu. Tak zwana Komisja Majątkowa jest patologiczną instytucją. Lewica kiedy rządziła nie zlikwidowała jej, nie ograniczyła jej niekontrolowanych w praktyce kompetencji. Za takie grzechy lewica pokutuje teraz w parlamentarnym czyśćcu. Na ławach opozycji.
Od dawna wiadomo, że kiedy polityk nie wie co ma robić to zwołuje rady albo komisje. W tym tygodniu dziadek Bronek zwołał dwie rady : Bezpieczeństwa Narodowego i Gabinetową. Rady zebrały się, poradziły sobie, i rozeszły się w spokoju.
Marek Belka został prezesem NBP. Batalię o przeciągnięcie Belki wygrał Grzegorz Napieralski, który dowiódł starszyźnie z dawnego SLD, iż nie można traktować go jak małego Grzesia. Marek Belka jest znakomitym fachowcem, człowiekiem odpornym na polityczne wpływy i naciski. Współpraca z nim jest pasjonująca intelektualnie, ale czasami piekielnie trudna. Przyszłemu premierowi i ministrowi finansów nielekko będzie. Przy okazji chcę sprostować powtarzaną przez krajowych dziennikarzy anegdotę. O tym, że premier Belka grzmiał do posłów SLD- „ Jesteście głupi jak paczka gwoździ". Byłem uczestnikiem tej dyskusji. Zirytowany Belka określił nas - posłów „ paczką gwoździ". Bo, jak rzekł, potrafimy kłuć, ale nie chcemy stworzyć nowej jakości. Dyskusja dotyczyła cięć budżetowych proponowanych przez Belkę, które posłowie SLD musieli firmować. Nie wszyscy zgadzali się na to. Belka przeforsował w końcu swój program oszczędności budżetowych. W efekcie SLD straciło przynajmniej 15 procent poparcia wyborczego, ale budżet państwa został, po rozrzutnych rządach prawicy, naprawiony. Poseł Antoni Mężydło / kiedyś PiS, teraz PO/ przyznał niedawno w mediach, że rządy PiS-u " przez dwa lata jechały " na tych skutecznych, acz niepopularnych społecznie, decyzjach Belki. SLD zrobił wtedy dobrze dla budżetu kraju, ale fatalnie dla interesu swojej formacji politycznej. Za takie ratowanie budżetu, a także inne poważne błędy, przegraliśmy wybory w 2005 roku. Bo za dobre uczynki w życiu politycznym jest kara.
Rzecznikiem Praw Obywatelskich została Teresa Lipowicz. Pracowita, kompetentna, ale w poglądach konserwatywna. W duecie z rządową ministerską Elżbietą Radziszewską, też konserwatywną, mogą zabetonować nam prawa obywatelskie mniejszości. Ale Tuska tak chciał.
Wiadomość, że Aleksander Kwaśniewski nie pretenduje do prezesowania polskiego Komitetu Olimpijskiego, a Rysio Kalisz nic nie wie o chęci pretendowania - wywołała w stolicy serię gromkich rechotów.
Pomimo licznych wpadek dziadka Bronka, pomimo fałszywych metamorfoz wujka Jarka - ludzie prawicy gremialnie deklarują, że jednak zagłosują na nich. W przypadku jedynego reprezentanta lewicy Napieralskiego słyszałem liczne wybrzydzania wśród tak zwanej czysto ideowej lewicy. Bo Napieralski kiedyś powiedział coś nie tak, a innym razem nie powiedział tego co powinien powiedzieć. I teraz czysto ideowa lewica ma dylemat : głosować na Napieralskiego, nie głosować, skreślić wszystkich, albo pozostać w domu i poczekać, aż pojawi się ten idealny, czysto lewicowy kandydat. Żydzi tak od paru tysięcy lat czekają na Mesjasza.
Serca pokrzepiła wiadomość, że w stolicy Wału Zawadowskiego bronili przed wodą agenci CBA. Podobno był wśród nich, pod przykrywką, najsłynniejszy z CBA - idol żeńskiej Warszawki, „ Agent Tomek". Rozkochał skutecznie falę w sobie i uwiódł ją nad morze.
Bobry - szykowane przez ministra Jerzego Millera na „ kozła ofiarnego" w procesie rozliczeń popowodziowych - ocalały. Tym razem myśliwi odmówili wykonania zaplanowanej eksterminacji futerkowych. Trwają gorączkowe poszukiwania następców bobrów.
Piotr Gadzinowski










