Gorący temat

Napieralski: Pewnik to państwo 22.10.2008

Z Grzegorzem Napieralskim, przewodniczącym SLD rozmawiał na antenie programu 1 Polskiego Radia Grzegorz Ślubowski.

G.Ś.: Panie przewodniczący, dlaczego SLD nie poparł wczoraj projektów służby zdrowia autorstwa Platformy Obywatelskiej?

G.N.: Znaczy to sformułowanie jest trochę nieprawdziwe, dlatego że był pakiet ustaw i część ustaw Sojusz Lewicy Demokratycznej poparł – o prawie pacjenta, o akredytacji. Natomiast nie poparliśmy dwóch ważnych ustaw, które naruszały porządek, taki porządek państwa, który gwarantował rzecz chyba najważniejszą, czyli bezpłatną służbę zdrowia. Umawialiśmy się, że przede wszystkim ta ustawa, która mówi tak w potocznym języku o komercjalizacji, czyli prywatyzacji, mogłaby doprowadzić do tego, że spółki, które zarządzałyby szpitalami czy które byłyby w posiadaniu szpitali, stałyby się nagle spółkami prywatnymi, nastawionymi na zysk, a to by utrudniło dostęp do usług i wprowadziło duże kłopoty dla pacjenta. I stąd dla formacji lewicowej poparcie takiej ustawy jest niemożliwe. No i druga ustawa o prawach pracowniczych...

G.Ś.: Jak rozumiem, przepraszam, że gdyby to było tak, bo jak rozumiem sejm przyjął taką wersję tej ustawy, że szpitale muszą być obligatoryjnie przekształcone w spółki, gdyby nie „obligatoryjnie”, to państwo byście poparli?

G.N.: Nie tylko o to chodzi. Znaczy my zaproponowaliśmy wiele poprawek, bo proszę zwrócić uwagę, że Platforma Obywatelska i PSL odrzuciło większość z naszych poprawek. Myśmy zgłosili kilkadziesiąt poprawek różnych, też pracowniczych, bo o tym się najmniej mówi, ale Sojusz Lewicy Demokratycznej wprowadził bardzo dużo poprawek zabezpieczających prawa pracownicze w służbie zdrowia. Tak jak powiedziałem tu kiedyś w studio, mieliśmy taką filozofię myślenia – najpierw pacjent, ale później też pracownik, bo to jest bardzo ważne, dobrze wynagradzany pracownik, z pełnym ubezpieczeniem, z dobrym zabezpieczeniem miejsca pracy, to też jest sukces, to też jest to, że wtedy pacjent będzie się czuł bardziej bezpieczny, bo będzie wiedział, że ma profesjonalną, dobrze opłaconą opiekę.

Niestety te poprawki zostały wszystkie odrzucone, te takie najważniejsze, te, które gwarantowały, że nawet jeśli gdzieś dojdzie do przekształcenia, to to przekształcenie będzie w ten sposób, że zawsze państwo będzie miało największy udział. Bo co jest najważniejsze, panie redaktorze? Otóż powinniśmy spojrzeć na tę przynajmniej ustawę o przekształceniach na zasadzie takiej filozofii: biznesmen jest od zarabiania pieniędzy, szpital jest od leczenia – i to jest naczelna zasada każdej przychodni, każdego szpitala. Muszą być zapisane – i o to też się domagaliśmy – takie zapisy, które mówią tak: w każdym przypadku, niezależnie jak on by się nazywał, pacjent musi być przyjęty do szpitala. Tego też nie było. Szpital jest od leczenia.

G.Ś.: Panie przewodniczący, z punktu widzenia Platformy Obywatelskiej to wczorajsze głosowanie posłów Sojuszu wyglądało nieco inaczej. Zbigniew Chlebowski twierdził, że państwo złamaliście umowę, która była wcześniej zawarta.

G.N.: Nie wiem, o jakich umowach mówi przewodniczący Chlebowski i z kim te umowy zawierał. Ja wiem tylko o jednej rzeczy – ja byłem na spotkaniu z przewodniczącym Chlebowskim w czwartek w zeszłym tygodniu i rozmawialiśmy o ustawach. I przedstawiłem przewodniczącemu Chlebowskiemu, jakie są zasady ideowe dla formacji, jaką jest Sojusz Lewicy Demokratycznej, że po pierwsze – pakiet poprawek, który gwarantuje, że zawsze państwo będzie większościowym udziałowcem, jeżeli taka spółka powstanie, czyli po prostu, najprościej mówiąc, żeby radiosłuchacze zrozumieli, że państwo ma kontrolę nad szpitalami, w ogóle nad służbą zdrowia i prowadzi politykę zdrowotną, i druga rzecz, dla nas najważniejsza – to pakiet właśnie poprawek pracowniczych, tak je nazwijmy.

Bo proszę zwrócić uwagę – jeżeli dzisiaj, w dobie kryzysu światowego, gdy widzimy, co się dzieje, gdzie państwa wkładają miliardy dolarów, żeby ratować banki, to co się wysuwa na plan pierwszy? Otóż jest jeden po prostu rzeczą najistotniejszą, bo ratuje życie, to tylko i wyłącznie państwo jest pewne, że zawsze ona jest finansowana.

G.Ś.: No tak, ale z drugiej strony wie pan, Platforma Obywatelska i nie tylko, wszyscy my, którzy jesteśmy pacjentami wiemy, jak dzisiaj wygląda ta służba zdrowia, w jakim ona jest stanie.

G.N.: Zgoda.

G.Ś.: I jeżeli państwo chcecie konserwować ten system, który jest w tej chwili, to też ponosicie dużą odpowiedzialność.

G.N.: Nikt nie konserwuje żadnego układu. My chcemy reformy służby zdrowia, zresztą jak rządziliśmy, też reformowaliśmy służbę zdrowia w bardzo ciężkich warunkach, bo w warunkach kryzysu w Polsce. Dzisiaj jest wzrost gospodarczy, jesteśmy w Unii Europejskiej i przypominam – to jest zasługa Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Proszę zwrócić uwagę tylko, dlaczego, dlaczego, panie redaktorze, Platforma Obywatelska zaczyna od przekształcania i prywatyzacji szpitali? Czy prawdą jest, że naprawdę chcą zrobić taki oto ruch, aby przekształcać, żeby były spółki, żeby faktycznie uwłaszczać się na majątku publicznym? Bo takie plotki zaczęły krążyć. Otóż rozmawiajmy o reformie, o koszyku usług, o ubezpieczeniach, o dostępności do specjalistów, o uszczelnieniu systemu, tak żeby te pieniądze nie wypływały gdzieś bokiem, żeby te nadwyżki, które są dzisiaj w Narodowym Funduszu Zdrowia żeby były właśnie dla pacjenta. Dlaczego o tym nie rozmawiamy? Dlaczego najważniejszą i najistotniejszą sprawą były przekształcenia? Mam taką... nie przyniosłem o studia, ale mam taką gazetkę powiatową z Gorzowa, gdzie starosta dzisiaj, przy dzisiejszych przepisach na bazie ustawy o samorządzie chce sprzedać – sprzedać – szpital, a środki przeznaczyć, w tej gazetce jest taki cytat: „a środki przeznaczyć na budowę dróg”. No, czy chcemy do takiego kuriozum dojść?

G.Ś.: Panie przewodniczący, powinno być referendum w sprawie służby zdrowia? Na naszej antenie kilkanaście minut temu minister Andrzej Duda twierdził, że to jest pomysł prezydenta – przede wszystkim referendum. No, chociaż szanse na jego realizację, szczerze mówiąc, są mizerne.

G.N.: Znaczy trudno mówić o referendum, dlatego że Platforma Obywatelska już zblokowała tę inicjatywę w senacie, więc pan prezydent ma tutaj niewiele do powiedzenia w tej materii. My jako Sojusz Lewicy Demokratycznej jesteśmy za referendami, jesteśmy partią obywatelską, demokratyczną i w wielu ważnych sprawach warto zapytać społeczeństwo. Ja dziwię się Platformie Obywatelskiej, bo to jest ewidentna zmiana stanowiska i myślę takie pokazanie, że nie jesteśmy tą partią, o której mówiliśmy w kampanii wyborczej, bo nie uzasadniła Platforma, dlaczego nie chce tego referendum, dlaczego nie chce referendum w sprawie tarczy czy w sprawie baz amerykańskich na terenie naszego kraju. Bo też Platforma zablokowała tym razem naszą inicjatywę. Nie chciała Platforma referendum w sprawie Karty Praw Podstawowych, czyli dokumentu, który w Unii Europejskiej jest dokumentem najważniejszym. Tego nie rozumiem.
Natomiast co do referendum – pytanie prezydenta jest myślę mało ostre, natomiast ludzie widzą, co się dzieje, nie akceptują prywatyzacji, nie akceptują prywatności, jeśli chodzi o służbę zdrowia. Mówią: jeżeli ktoś chce budować coś prywatnego w służbie zdrowia, niech buduje, proszę bardzo.

G.Ś.: Jeżeli będzie weto prezydenckie w sprawie ustawy zdrowotnych, państwo poprzecie to weto?

G.N.: Panie redaktorze, jeżeli nic się nie zmieni w senacie, bo tak to będzie wyglądało, że teraz będą prace trwały przede wszystkim w senacie, jeżeli nic się nie zmieni, to lewica ma pewne swoje fundamentalne zasady. Dla nas fundamentalną zasadą jest to, że w nowoczesnym państwo ma wpływ na zdrowie, edukację, ubezpieczenia społeczne.

G.Ś.: Czyli jak rozumiem, będzie poparcie dla weta.

G.N.: Jeżeli nic się nie zmieni, to jesteśmy po rozmowach ze związkami zawodowymi, jesteśmy po rozmowach ze specjalistami. I przypomnę, panie redaktorze, jeszcze na chwilę, artykuł w Newsweeku, gdzie jest wywiad z panem Radziwiłłem, szefem Izby Lekarskiej, który mówi, że ta reforma jest rodem z Trzeciego Świata, która nie zabezpiecza, a po prostu

Powrot