Blogosfera
Geringer de Oedenberg: Parlament Europejski - głosowanie nad kontrowersyjnym raportem o piractwie internetowym - przełożone na lipiec

W jednym z ostatnich wpisów na blogu pisałam o kontrowersyjnym raporcie Marielle Gallo - posłanki z grupy Chadeków (EPP), traktującym internetowych piratów na równi z producentami podróbek leków czy części samochodowych. Raport uzyskał większość w Komisji Prawnej, dzięki wsparciu europrawicy (z Polski posłów z : PO i PiS). W głosowaniu 1 czerwca br. przepadły kluczowe dla nas (Socjalistów i Demokratów S&D oraz Zielonych) poprawki nawołujące do rozróżnienia niekomercyjnego dzielenia się plikami od produkcji podróbek, mającej charakter komercyjny. Było jeszcze wiele niejasnych zapisów odnoszących się np. do środków nielegislacyjnych, umożliwiających wprowadzanie różnych sankcji etc.
Sprawozdanie Gallo, zgodnie z procedurą parlamentarną miało być poddane pod głosowanie podczas obecnej, czerwcowej sesji plenarnej, udało się jednakże zyskać na czasie i przełożyć je na lipiec. Co to zmienia?
Jest czas na zaproponowanie tzw. rezolucji alternatywnej, która - o ile przejdzie, zablokuje "stary" raport i stanie się "oficjalnym głosem" PE. Mamy poparcie Zielonych oraz części Liberałów niezadowolonych z rezultatów głosowań w Komisji Prawnej, a to daje nam szanse na plerarną większość.
Oto kilka najważniejszych założeń:
1. Zdecydowanie jesteśmy za ochroną autorów, co więcej zauważamy, że w obecnym systemie, ich prawa są chronione często w sposób iluzoryczny, "na papierze". Szczególnie widać to w Internecie, gdzie środki techniczne pozwalają na łatwe obchodzenie prawa.
2.Jesteśmy przeciwni kryminalizowaniu internautów - w sytuacji, gdy wymieniają się plikami na użytek prywatny. Uważamy, podobnie jak organizacje konsumenckie, że jest to skutek, a nie przyczyna braku legalnej oferty, z której mogliby łatwo korzystać użytkownicy.
3.Efektywnym rozwiązaniem nie są naszym zdaniem prawa typu francuskie HADOPI, ale ułatwianie możliwości legalnego dostępu do dóbr chronionych prawem własności intelektualnej w Internecie. Chodzi np. o platformy internatowe działające na terytorium całej UE, które będą oferować dostęp do takich dóbr : bezpłatnie ( gdy reklamodawcy pokryją opłaty licencyjne) lub za rozsądną opłatą.
Uważamy, że nie da się powstrzymać postępu technologicznego, musimy myśleć kreatywnie i dostosowywać prawo do rzeczywistości XXI w., a nie na odwrót.
Lidia Geringer de Oedenberg
P.S. Posłanka Gallo nie spuszcza z tonu, właśnie dostałam informację o konferencji, którą organizuje: "Świat bez prawa własności intelektualnej". Domyślam się, że jest to aluzja do naszych ostatnich kontrdziałań. Swoją drogą, ciekawe czy p. Gallo sama wpadła na pomył takiej konferencji, czy też pomógł jej w tym jakiś bogaty koncern ...
16.06.2010










