Informacje lokalne

Białystok: Polityczna deklaracja Włodzimierza Cimoszewicza mobilizuje elektorat SLD do głosowania na Grzegorza Napieralskiego

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej działacze podlaskiego SLD podsumowali kampanię wyborczą Grzegorza Napieralskiego przed pierwszą turą wyborów prezydenckich.

- Prowadziliśmy spokojną, merytoryczną kampanię, podczas której zaprezentowaliśmy Polakom lewicową wizję Polski. Zgodnie z zapowiedziami z pierwszego okresu kampanii nie korzystaliśmy z takich nośników reklamowych jak billboardy, czy wielki format, a skupiliśmy się na rozmowach z mieszkańcami województwa podlaskiego, na przekonywaniu wahających się i na tłumaczeniu, że warto oddać swój głos na Grzegorza Napieralskiego, bo to głos za zmianą stylu uprawiania polityki, której zdecydowana większość Polaków oczekuje – powiedział Bartosz Wojda, wojewódzki pełnomocnik wyborczy.

Działacze podlaskiego SLD odnieśli się również do deklaracji, którą 15-go czerwca podczas konferencji prasowej Bronisława Komorowskiego przedstawił Włodzimierz Cimoszewicz.

- Na podstawie telefonów do naszego sztabu wyborczego, opierając się o to, co mówią ludzie, którzy do nas przychodzą i z którymi rozmawiamy podczas wręczania ulotek promujących naszego kandydata, mogę stwierdzić, że słowa wypowiedziane przez Włodzimierza Cimoszewicza odniosły skutek odmienny od zamierzonego. Obserwujemy wysoki poziom mobilizacji naszego elektoratu do tego, by  oddać swój głos na Grzegorza Napieralskiego oraz, mówiąc delikatnie, niepochlebne opinie wygłaszane pod adresem Włodzimierza Cimoszewicza. Polityczna deklaracja Włodzimierza Cimoszewicza podziałała na wyborców lewicy mobilizująco. Wydaje się, że na tej deklaracji Bronisław Komorowski nie tyle zyskał, co Włodzimierz Cimoszewicz stracił – powiedział Krzysztof Zaręba, Przewodniczący Rady Wojewódzkiej SLD.

W ocenie Wiesława Kobylińskiego, rzecznika prasowego sztabu, wypowiedź Włodzimierza Cimoszewicza wpisuje się w obserwowany od kilkunastu miesięcy sposób postępowania niezależnego senatora.

- Należy stwierdzić, że kolega Włodek wysiadł z czerwonego tramwaju i przesiadł się na platformę. Pozostaje nam tylko życzyć mu tego, by się tam mocno trzymał, bo wielu znanych polityków trzymało się najwidoczniej zbyt słabo i z tej platformy spadło w niebyt. Gwoli przykładu wystarczy przypomnieć nazwiska Andrzeja Olechowskiego, czy Jana Marii Rokity. Życzymy Włodzimierzowi Cimoszewiczowi takich sukcesów, jakie odnosił korzystając z poparcia SLD – powiedział Wiesław Kobyliński.

Powrot