Blogosfera

Siwiec: Przed prawdziwą jazdą

12% poparcia dla Grzegorza Napieralskiego, po "geście Cimoszewicza", zadziałało jak bycza płachta na sztabowców Platformy. Wiadomo, że bez tych głosów Bronisław Komorowski prezydentem nie zostanie. Jego sztabowcy porzucili też myśl, że uda się podebrać nasz elektorat w pierwszej turze. Mądrzy ludzie, tacy jak Aleksander Kwaśniewski, nie popełniają błędu Cimoszewicza i do wyborów mówią jedynie, że przyzwoici ludzie powinni popierać Grzegorza Napieralskiego.

Prawdziwa jazda zacznie się o 20:05 w niedzielę. Przestrzegam moich kolegów, bardziej i mniej zasłużonych w kampanii, przed pochopnym rozdawaniem poparcia komukolwiek. Ewentualne poparcie jednego z uczestników drugiej tury musi być decyzją polityczną, a więc podjętą przez zarząd partii z inicjatywy naszego kandydata i jej przewodniczącego. Jeżeli grono utytułowanych, choć często byłych działaczy lewicy, rozpocznie bezwarunkowy festiwal poparcia dla któregokolwiek z kandydatów, rozmienimy spodziewany sukces Grzegorza Napieralskiego na drobne, a i skuteczność takich transferów bez jednoznacznego stanowiska SLD będzie mizerna.

Wiem, że sporej części elektoratu SLD bliżej jest do PO niż do PiS-u, ale taki stan rzeczy nie może zastąpić wyboru politycznego. Musimy nauczyć się cenić, a to oznacza, że Grzegorz Napieralski, on i tylko on, przed drugą turą będzie musiał zadać obu kandydatom pytanie o to, jak wyobrażają sobie Polskę i jakiej Polski na pewno nie chcieliby widzieć za swojej kadencji.

Marek Siwiec

17.06.2010

Powrot