Blogosfera

Wikiński: W górę serca!

A więc wybory! Wszyscy do urn! Nie ma lepszego od Grześka Napieralskiego! …
 
Napieralski jako jedyny nie udawał kogoś innego niż jest. Cały czas był sobą. Pogodny i poważny, idący do ludzi, merytoryczny w kwestiach zasadniczych, cieszący się z życia lider młodego pokolenia i młody człowiek niezapominający o zasługach starszych pokoleń. Grzegorz Napieralski nie przemieniał się na oczach zdumionej publiczności z jastrzębia w gołębia, nikogo nie udawał. Nie to, co jego główni konkurenci.
 
Jarosław Kaczyński
 
W trakcie krótkiej kampanii wyborczej osierocił IV RP. Z dnia na dzień wyparł się tego ojcostwa. To nie on mówił o Polsce „ubekistan”; to nie on krzyczał na „łże-elity”; nie on tropił „układ”; nie on wyklinał PRL. To nie w jego środowisku politycznym prowadzono poważny dyskurs, czy kobiety można aresztować nie skuwając ich uprzednio kajdankami; to nie pod jego rządami rozkwitły „areszty wydobywcze”, znaczenia nabrali „świadkowie koronni” zeznający, co władza obstaluje i prokuratorskie „punkty usługowe” gotowe skroić każde oskarżenie. Pośród słodkich min i zbolałego smutku, ani razu (ani razu!) słowem nie wspomniał o Barbarze Blidzie – nie wyraził żalu, że doszło do tej tragedii, że jako premier ówczesnego rządu żałuje, tego, co się stało. Choć sam obdarowany współczuciem, rodzinie Blidów nie współczuł.
 
Bronisław Komorowski
 
Mistrz przebieranek. Przed wyborami jego słowa na temat praw kobiet silnie pachniały naftaliną.
 
21.02.2010 „Gość Niedzielny” zapytał go wprost:
 
Wspiera Pan pomysły na wprowadzenie parytetów?
 
- Nie wspieram. (…) Mam poważne wątpliwości, zresztą różnej natury (w tym i konstytucyjnej), czy najlepszą metodą osiągania większej aktywności kobiet jest wprowadzenie parytetów, czyli zapisanych prawnie dla nich preferencji.
 
W piątek, na 48 godzin przed wyborami, uczestniczki Kongresu Kobiet zapewniał, że namawia swoje środowisko, aby przyjąć parytet 35-procentowy. - Ale jeśli Sejm uchwali 50 proc. to też podpiszę tę ustawę - zadeklarował. - Ręka może mi zadrży drogie panie przy 100-proc. parytecie - dodał.
 
Szkoda, że żadna nie zapytała go przy okazji, jakie warunki musi spełnić kobieta, by zasłużyła u pana marszałka na miano „kaszalota”. Użył tego określenia po wizycie na duńskim okręcie, którą odbył, bo interesowało go, czy w sytuacji, gdy załoga jest męsko-damska nie dochodzi na okręcie do konfliktów. - Dunki nie są najpiękniejszymi kobietami, a to były … kaszaloty” – popisał się żartem rubasznym …
 
A co powiedzieć o jego nagłej pielgrzymce na Wawel, do sarkofagu Lecha I Marii Kaczyńskich? Był pierwszy – przed Jarosławem i córką prezydentostwa … Nie czuli się Państwo zażenowani tą sceną? Gdzie są granice, których nie wolno przekraczać, jeśli chce się zachować tożsamość, a więc i szacunek bliźnich.
 
O głuszcach już nie wspomnę … Jakich głuszcach? To ptaki będące pod ścisłą ochroną. W Polsce polowanie na nie jest zabronione. Co więc robi myśliwy Komorowski? Jedzie polować na głuszce do Rosji, bo tam wolno. Jaką przyjemność znajduje on w zabijaniu tych pięknych ptaków, że gotowy jest dla niej jechać tak daleko? … Komorowski na wybory i Komorowski prawdziwy, to dwóch różnych Komorowskich. Konserwatywny, bogoojczyźniany klerykał, to jego właściwy portret.
 
W ciągu całej kampanii ani Lech Kaczyński, ani Bronisław Komorowski nie powiedzieli nic konkretnego o swoim programie. Prawicowi pretendenci pokłócili się trochę o to, który chce prywatyzować szpitale i o to, czy pomoc powodzianom jest niewystarczająca, czy może jest w sam raz. To wszystko, na co było ich stać.
 
Tylko Grzegorz Napieralski zaprezentował przemyślany, jasny i jednoznaczny w swej pro-społecznej wymowie program:
 
Minimalna płaca równa połowie przeciętnego wynagrodzenia, a minimalna emerytura równa 50 proc. przeciętnego świadczenia dla seniorów;
 
Bezpłatna opieka zdrowotna dla każdego;
 
Prawo do bezpłatnych studiów;
 
Podatki progresywne, nie liniowe, czyli zgodnie z zasadą solidaryzmu społecznego - bogaty płaci więcej:
 
Pełne respektowanie reguł gospodarki rynkowej jednakże w myśl zasady: tyle rynku ile się da, tyle państwa ile niezbędne. Ona najlepiej realizuje zapis w Konstytucji mówiący, iż Polska jest państwem o społecznej gospodarce rynkowej;
 
Wolność myśli, równość wszelkich kościołów i wyznań;
 
Państwo świeckie, oddzielone od Kościoła;
 
Pogłębianie integracji z Unią Europejską;
 
Pojednanie z Rosją, na wzór pojednania z Niemcami.
 
Zatem - wszyscy do urn! Nie ma lepszego od Grześka Napieralskiego! Wesprzyjmy go, policzmy się, pokażmy wszystkim, jacy jesteśmy silni. Pokażmy im … wiecie co. W górę serca!
 
Marek Wikiński

Szef Sztabu Wyborczego Grzegorza Napieralskiego

18.06.2010

 

 

Powrot