Blogosfera
Gawkowski: Największy wygrany!

Za nami bardzo emocjonujący wieczór! Poznaliśmy wyniki I tury wyborów prezydenckich! Nie ulega wątpliwości, największym wygranym tej kampanii jest kandydat SLD, Grzegorz Napieralski. Choć nie wszedł do II tury, to dokonał tego, co nie udało się nikomu – w tak krótkim czasie zwiększył swój elektorat prawie pięciokrotnie!
Kiedy rozpoczynała się kampania wyborcza, mało kto wierzył, że Grzegorz Napieralski odniesie sukces. Początkowo nawet media nie traktowały jego kandydatury poważnie. Bardzo szybko okazało się, że jest poważnym rywalem dla kandydatów PiS-u i PO. Przekonał Polaków, że dzięki niemu polityka może być inna – merytoryczna, wyważona, z klasą. Zaskoczył wszystkich kampanią, prowadzoną w nowoczesny sposób, co wielu dawało nadzieję na równie nowoczesną prezydenturę. Pokazał, że wyścig do Pałacu Prezydenckiego to nie tylko spoty telewizyjne i billboardy.
Spośród wszystkich dziesięciu kandydatów to właśnie Grzegorz Napieralski był najbardziej zapracowanym politykiem. Przemierzył wzdłuż i wszerz cały kraj, by spotkać się ze swoimi wyborcami, porozmawiać o ich problemach. Jego wiece wyborcze, to nie głoszone ogólnikowe hasła, a właśnie bezpośrednie rozmowy, dzięki którym ludzie poczuli, że nie są Napieralskiemu obojętni. Nie straszne mu były nawet pobudki bladym świtem! Kandydat lewicy udowodnił, że w kampanii liczy się przede wszystkim dyskusja, uważne spojrzenie na sprawy innych. To spodobało się Polakom, którzy zaufali mu i 20 czerwca udali się do lokali wyborczych, gdzie na karcie do głosowania postawili krzyżyk przy jego nazwisku.
Na najmłodszego kandydata postawili młodzi wyborcy. Ponad połowa głosujących na Grzegorza Napieralskiego to ludzie poniżej 40. roku życia. Aż 40% jego elektoratu, to osoby pomiędzy 23. a 39 rokiem życia. Zdecydowana większość mieszka w małych miastach i na wsiach. Mówiąc krótko – na kandydata lewicy postawili ci, których codzienne sprawy były zaniedbywane, którzy mieli dość skostniałej polityki przepełnionej awanturami i ciągłą walką. Swój głos na Napieralskiego oddałem również ja.
Grzegorz Napieralski zaczynał kampanię wyborczą z poparciem w granicy 2-3%. Wynik, jaki osiągnął jest o ponad 300% wyższy! To niebywały sukces! I choć nie wystarczyło to do przejścia do II tury, to kandydatowi SLD udało się odbudować oblicze polskiej lewicy i wzmocnić jej pozycję na polskiej scenie politycznej. O tym, kto w tych wyborach odniósł największy sukces, może świadczyć wewnętrzne poczucie spełnienia kandydatów. Wystarczyło spojrzeć w chwili ogłoszenia wstępnych wyników na twarze trzech, liczących się w tych wyborach polityków. Najszczerszą radość można było zobaczyć właśnie na twarzy Grzegorza Napieralskiego. Nie dziwię się – taka wygrana to świetny powód do uśmiechu! Sukcesem szefa SLD jest też to, że udało mu się zwrócić uwagę na kilka ważnych spraw.
Trzeci wynik sprawił ponadto, że przez najbliższe dwa tygodnie to Grzegorz Napieralski będzie rozdawał karty. Wszyscy zastanawiają się, komu w II turze udzieli poparcia. On sam nie podjął jeszcze tej decyzji, bo jak zapewnił, zadecyduje wspólnie ze swoimi wyborcami. Skoro społeczeństwo mu zaufało, to on chce teraz zaufać swojemu elektoratowi. Znów przemierzy kraj, zapozna się z opiniami ludzi. Nie spocznie na laurach – będzie działał. I to w Grzegorzu Napieralskim jest niesamowite!
Krzysztof Gawkowski










