Blogosfera
Napieralski: Mój wynik pokazuje, że możliwa jest trzecia droga

Wywiad z Grzegorzem Napieralskim, przewodniczącym SLD.
Czternastoprocentowy wynik umacnia pana pozycję jako lidera partii czy wzmacnia cały SLD?
To na pewno wielki sukces i mój, i środowiska. Nowe pokolenie w polityce, które reprezentuję, pokazuje, że polityka może być lepsza. Mój wynik daje nadzieję na zmianę. Pokazuje, że nie jesteśmy skazani na rządy dwóch partii: konserwatywnej i liberalnej. Że może być trzecia droga.
Czy pana wynik wyborczy mógł być lepszy? Na przykład gdyby wsparł pana Aleksander
Kwaśniewski, a Włodzimierz Cimoszewicz i opozycja wewnątrz partii nie wbijali noża w plecy?
Polacy nie lubią kłótni. Nie rozumieją, że ktoś z bliskiego otoczenia może mieć inne zdanie. A faktycznie przez pierwsze dwa tygodnie kampanii musiałem się tłumaczyć, dlaczego niektórzy byli liderzy partii są mi nieprzychylni. To się mogło przełożyć na wynik.
Kogo poprze SLD w drugiej turze?
W tej kampanii dla mnie najważniejsze były spotkania z ludźmi. Rozmawiałem z nimi, słuchałem ich. Teraz zrobię to samo. Będę się spotykał ze swoimi wyborcami i zapytam, co proponują. Na pewno moje ewentualne poparcie dla któregoś z kandydatów będzie uwarunkowane przede wszystkim jego poparciem dla moich założeń programowych z kampanii. Tu nie ma mowy o żadnym kupczeniu.
Platforma ponoć kusi was koalicją rządową. Ona teraz jest możliwa?
Na razie nie rozważam takich scenariuszy. Dla mnie teraz jest najważniejsze, by PO zdecydowała się zrealizować moje postulaty, jak podpisanie Karty praw podstawowych, refundacja in vitro czy wycofanie wojsk z Afganistanu. Wolę rozmawiać o tym, a nie dyskutować, czy wejdziemy, czy nie wejdziemy do rządu.
Spodobała się panu walka o prezydenturę? Za pięć lat powtórka?
To była dobra kampania. Pokazała, że politykę można uprawiać w normalny, otwarty sposób. Mam nadzieję, że to będzie procentować w przyszłości: teraz w wyborach samorządowych, później parlamentarnych. Co potem, zobaczymy.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna










