Gorący temat
SLD o parytetach
Przewodniczący SLD i szef Klubu Poselskiego Lewica Grzegorz Napieralski zaraz po wakacjach parlamentarnych zamierza złożyć projekt o 50-procentowych parytetach do Sejmu – informuje dziennik „Polska The Times”.
Napieralski chce, aby szeregi Sojuszu zasiliło przed wyborami parlamentarnymi, a także wcześniej - przed wyborami do samorządów - jak najwięcej kobiet.
Jeśli chodzi o wybory samorządowe to na lewicy będzie obowiązywał 30-procentowy parytet. - Tak mamy zapisane w statucie. Żadna z płci pod tym względem nie może być dyskryminowana. Zresztą niewiele kobiet chce startować w wyborach samorządowych, bo praca lokalnego polityka nie jest lekka - mówi Marek Wikiński, wiceprzewodniczący KP Lewica.
Ale zapewnia, że nie wypada już udawać, że problemu nie ma, i nawet jeśli projekt lewicy wprowadzenia 50-procentowego parytetu w toku prac parlamentarnych upadnie, to nic już nie będzie takie samo jak wcześniej.
- Nie od razu Kraków zbudowano. Metodą małych kroczków przekonamy pozostałe partie, że wprowadzanie kobiet na listy pomoże zmienić wizerunek brutalnej, polskiej polityki. Wszyscy na tym skorzystamy – mówi Wikiński. Bo przecież nie od dziś wiadomo, że kobieta łagodzi obyczaje – podkreśla polityk Sojuszu.
19.08.2010










