Blogosfera

SENYSZYN : ACTA - BACHOR POLSKIEJ PREZYDENCJI

Afera z ACTA (umowa handlowa o zwalczaniu obrotu towarami podrobionymi Anti-Counterfeiting Trade Agreement) nasiliła rządowe łgarstwa. Polacy, ku swojemu zdumieniu, dowiedzieli się od rzecznika Grasia, że zablokowanie stron premier.gov.pl i sejm.gov.pl. wynikało "z ogromnego zainteresowania tymi stronami". Do tej pory przysłowiowy pies z kusą łapą się nimi nie interesował, a tu nagle miliony internautów. Graś użył porównania ze stroną UEFA po ogłoszeniu sprzedaży biletów na Euro. Jak widać, Tuskowych nie opuszcza dobry humor.

 

Rzecznik Graś zażartował, że rząd jest otwarty na dialog ze społecznością internetową. To ściema. Wszystko jest przygotowane do przystąpienia przez Polskę do kontrowersyjnego porozumienia ACTA, bo to bachor polskiej prezydencji. 

 

Parlament Europejski już dwukrotnie wypowiadał się negatywnie o ACTA, choć o ile dobrze pamiętam PO nie była przeciwna. Niestety stanowisko PE zostało zlekceważone przez polską prezydencję, która przyjęcie ACTA miała wśród swoich priorytetów. 15 grudnia 2011 r., podczas posiedzenia Rady Unii Europejskiej, podjęto decyzję o podpisaniu ACTA. Do tego skandalu doprowadziła właśnie polska prezydencja. To kolejny wiernopoddańczy gest polskich władz wobec Stanów Zjednoczonych, które ACTA forsują.

 

Znając prowadzoną przez premiera Tuska politykę przykrywania niewygodnych zdarzeń i faktów, nie można wykluczyć, że wywołanie sprawy ACTA właśnie teraz ma na celu odwrócenie uwagi Polaków od kompromitującej afery z refundacją leków. Wiadomo już, że pacjenci będą płacić ok. 30 proc. więcej za medykamenty, ale chwilowo sprawa przycichła, bo jest nowa afera.

Powrot