Rada Krajowa SLD 03.09.2004

Rada Krajowa SLD 03.09.2004

W piątek 3 września 2004 roku w siedzibie SLD przy ulicy Rozbrat, odbyła się Rada Krajowa partii której zadaniem było określenie celów oraz planu działania Sojuszu na najbliższe trzy miesiące, w związku z kampanią sprawozdawczo-wyborczą oraz przygotowaniami do III Kongresu. Rada Krajowa przyjęła uchwałę określającą liczbę jej członków wyłonionych w toku kampanii sprawozdawczo-wyborczej oraz w sprawie wyboru delegatów na III Kongres. Rada wyraziła również swoje stanowisko w sprawie globalnego terroryzmu oraz ostatnich wydarzeń w Północnej Osetii, a także odniosła się do kwestii niemieckich roszczeń.

W Polsce już się zaczęła kampania wyborcza do parlamentu i na prezydenta RP – powiedział Krzysztof Janik przewodniczący SLD rozpoczynając debatę. - W trudnym dla Sojuszu momencie partia jest bezustannie krytykowana i oskarżana, często zresztą bezpodstawnie – dodał. Krzysztof Janik powiedział, że wszyscy natomiast zdają się zapominać o niewątpliwych sukcesach Sojuszu, jakimi są zakończenie negocjacji akcesyjnych, wejście do Unii Europejskiej, osiągnięcie wysokiego wzrostu gospodarczego, stopniowy spadek bezrobocia oraz uratowanie finansów publicznych przed zapaścią. – Pod każdym względem Polska roku 2004 jest lepsza niż Polska roku 2001 i to jest spadek, który po sobie pozostawimy – podkreślił przewodniczący SLD.

Wiele jednak spraw wymaga jeszcze załatwienia – zaznaczył przewodniczący Sojuszu. – Powstanie rządu Marka Belki dało nam czas i luksus niewikłania się w bieżące rządzenie i administrowanie oraz bezpośrednią odpowiedzialność za każdą decyzję. Pozwala nam to w naszej dzisiejszej sytuacji na skupienie się na własnych problemach i z pewnego dystansu oglądać i oceniać sytuację polityczną. Pozwala nam na większy niż kiedykolwiek poziom samodzielności i odbudowę wizerunku – dodał. Podkreślił jednocześnie, że ten rząd nie jest konkurentem Sojuszu, że jego sukcesy mogą i powinny być uznawane również jako sukcesy SLD.

- Polski lewicowy front jest potrzebny – powiedział Krzysztof Janik. Budowa tego frontu – jak podkreślił – musi być poprzedzona dialogiem suwerennych i równych partii. – Nikt SLD nie będzie tworzył list wyborczych – zaznaczył. Zaapelował także do OPZZ, jako najpoważniejszego partnera społecznego lewicowych partii, żeby taki dialog zainicjowało.

- Jesteśmy w największym kryzysie politycznym od 90 roku – stwierdził natomiast sekretarz generalny SLD, Marek Dyduch. – Dzisiaj potrzebna jest głównie refleksja, wiara oraz determinacja w działaniu. Musimy walczyć o jedność SLD, jedynej struktury na lewicy, która jest zdolna do działania – dodał. Zaznaczył jednocześnie, że potrzebna jest odnowa kadr według merytorycznych kryteriów. – Odnowa kadr, ale nie rzeź niewiniątek – podkreślił.

Kolejni uczestnicy dyskusji podkreślali konieczność konsolidacji partii i zaprzestania wewnętrznych walk, a także powrót do lewicowych wartości. Zaznaczono także potrzebę konsekwentnego wdrażania idei świeckości państwa. Na zakończenie obrad minutą ciszy uczczono ofiary wydarzeń w Północnej Osetii.

Powrot