Rada Krajowa SLD – 10.07.2003

Rada Krajowa SLD – 10.07.2003

Zbierając się na pierwszym posiedzeniu Rady Krajowej SLD bardzo serdecznie pragnę pogratulować Koleżankom i Kolegom jesteście gronem, które jest najważniejszą władzą między Kongresami – powiedział Leszek Miller, przewodniczący otwierając Radę Krajową Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Premier przypomniał, że kongres przyniósł ciekawą dyskusję, przypomniał również założenia i zadania jakie są przed nami:

Po pierwsze – mówić sobie prawdę prosto w oczy. Niezależnie, czy mikrofony są włączone czy wyłączone. A jeśli przy okazji coś się wie, to nie udawać, że się tego nie wie, aby zasłużyć na poklask redaktora, dziennikarza, czy innego polityka.

Po drugie – skończyć ze świętymi krowami w partii. Bez podziału na takich, którym wolno więcej i takich, którym wolno mniej. Na tych, których statut dotyczy i na tych, którzy mogą go lekceważyć. Na tych, którzy mogą płacić wysokie składki i na tych, których to nie obowiązuje. Na tych, którzy potrafią ograniczać swoją własną suwerenność na rzecz pracy zespołowej i na tych, którzy myślą, że partia jest dla nich, a nie oni dla niej.

Po trzecie – dosyć już specjalistów od pilnowania własnych praw i cudzych obowiązków. W SLD powinni być tylko tacy, którzy mają prawa i towarzyszące im obowiązki. A jeśli ktoś ma większe prawa – to musi mieć większe obowiązki.

Po czwarte – uznać, że wizerunek SLD zależy nie tylko od Warszawy. Wszyscy w materiałach kongresowych dostaliśmy broszurkę z wyliczeniem części rozmaitych artykułów opisujących naganne zachowania ludzi SLD. Są wśród nich radni różnych szczebli, burmistrzowie, prezydenci miast, członkowie rad nadzorczych. Centralne kierownictwo może składać się wyłącznie z aniołów, ale jeśli w lokalnych strukturach dalej będzie gościł diabeł, to nic się niestety nie zmieni.

Po piąte – starczy już słów o sprawiedliwości, za którymi nic nie ma. Wrażliwość nie polega bowiem na mówieniu o współczuciu. Że się ludziom źle powodzi – to wiemy doskonale. Nie wystarczy raz w roku, w okolicach świąt, wspomóc jakąś akcję i dostarczyć sobie plastra na sumienie. Trzeba użyć własnych pieniędzy i systematycznie wspierać np. dom dziecka, hospicjum, organizację charytatywną, noclegownię, kogokolwiek, kto żyje w gorszym świecie. Dopiero wtedy deklaracje o sprawiedliwości mają sens i znaczenie.

I po szóste – rozumiem, że program gospodarczy, o którym tak wiele tutaj mówiliśmy, o którym mówił także dzisiaj Jerzy Hausner, to propozycja, którą Kongres akceptuje. Ze wszystkim stąd wynikającymi kontrowersjami i trudnymi działaniami, które trzeba podjąć. Chciałbym mieć upoważnienie do rozumienia, że wychodzimy z Kongresu ze świadomością, iż gospodarka i wzrost gospodarczy jest naszą ideą, jest naszym dążeniem i jest naszym celem. I że z tego wynika, co mamy robić, jakie są zadania, co wynika dla rządu, co wynika dla Klubu Parlamentarnego, co wynika dla partii, a co wynika przede wszystkim dla ludzi, którzy chcą angażować się w inwestycje, którzy chcą ryzykować swoje pieniądze dla tworzenia miejsc pracy i którzy są naszym sojusznikiem.

Przewodniczący SLD podkreślił również naganne zachowanie członków Sojuszu zaraz po II Kongresie. Premier zadał pytanie – co się z tymi ludźmi dzieję? – jeśli chcą w ten sposób postępować to nie ma dla nich miejsca w partii – podkreślił.

Należy jednak podkreślić, że większość ludzi SLD to ludzie rzetelni i uczciwi i że w Sojuszu można nadal pokładać nadzieje, tak jak to zrobili wyborcy w 2001 roku. Większość członków SLD to ludzie lojalni i prawi i nie może być odpowiedzialności zbiorowej ani w SLD ani w żadnej innej partii – zaznaczył przewodniczący Sojuszu.

Premier zwrócił się z apelem o stworzenie koalicji ludzi uczciwych, którzy z troską podchodzą do losów kraju.

Przewodniczący SLD przypomniał o inicjatywach jakie powstały na II Kongresie chodzi tu o „Bilet do przyszłości” skierowany do gmin, wiosek popegerowskich, żeby każdy powiat miał co najmniej jedną noclegownię prowadzoną przez Sojusz.

Leszek Miller zaapelował do Rady Krajowej, żeby systematycznie sprawdzała co z tych założeń zostaje zrealizowane.

Przewodniczący w swoim przemówieniu podkreślił również, że klimat kongresu został zakłócony przez tzw. Sprawę starachowicką, sprawa jest badana ale wiele wskazuje na to, że to poseł Andrzej Jagiełło zachował się skandalicznie i haniebnie – tak człowiek SLD zachowywać się nie może. Leszek Miller wyraził nadzieję, że źródło przecieku zostanie wykryte.

Na koniec szef SLD podkreślił, że przed Polską kolejny ważny etap, który trzeba wykorzystać tak aby przygotować jak najlepszą sytuację wyjściową do UE.

Na swoich pierwszych obradach Rada Krajowa Sojuszu Lewicy Demokratycznej wybrała Zarząd Krajowy SLD, Krajowy Komitet Wykonawczy oraz rzecznika dyscypliny, którym został Włodzimierz Nieporęt.

Powrot