IPN to Instytut Zakłamania Historii
Wystąpienie Grzgorza Napieralskiego w związku z podważaniem przez IPN autorytetu Lecha Wałęsy 18.06.2008
IPN to nie jest już Instytut Pamięci Narodowej, ale Instytut Zakłamania Historii - powiedział na konferencji prasowej w Sejmie szef SLD, Grzegorz Napieralski i zaznaczył, że należy zakończyć pracę Instytutu, zakończyć wojnę, która niszczy ludzi.
Działania Instytutu Pamięci Narodowej, podważające autorytet Lecha Wałęsy, niszczą międzynarodowy wizerunek Polski - uważa przewodniczący SLD, Grzegorz Napieralski. Jego zdaniem należałoby zamknąć Instytut, a jego zbiory przekazać do Archiwum Akt Nowych. - Dziś żołnierze polityczni, którzy są zatrudnieni za olbrzymie pieniądze w IPN, niszczą autorytet Lecha Wałęsy, niszczą autorytet Polski - powiedział Napieralski na konferencji prasowej w Sejmie.
- Za granicą ta sytuacja jest niezrozumiała. Osoba, która jest symbolem Polski, jest symbolem pojednania, jest symbolem doprowadzenia do obrad Okrągłego Stołu, gdzie politycy różnych opcji, stojący po dwóch stronach barykady, usiedli do jednego stołu, aby w sposób pokojowy rozwiązać problemy Polski i zmienić system społeczno-gospodarczy. Ten symbol, czyli Lech Wałęsa dzisiaj jest opluwany, dzisiaj jest atakowany właśnie przez Instytut Pamięci Narodowej - podkreślił szef Sojuszu.
Jego zdaniem jest to kolejny dowód na to, że IPN nie jest jednostką naukową, a organem politycznym prawicy, które zadaniem jest manipulowanie przeszłością. - Znowu toczymy spór, wojnę, niszczymy ludzi tylko na podstawie jakichś kwitków. Bo przecież za chwilę każdy może okazać się Bolkiem. Na podstawie świstów, na podstawie niezweryfikowanych informacji politycy niszczą polskie autorytety - powiedział lider SLD.










